×
Na rundzie po Czechach i Mühlviertel

Na rundzie po Czechach i Mühlviertel

19.05.25 08:36 322Text: NoMan (Przetłumaczone przez SI)Zdjęcia: Erwin HaidenSąsiedzka wizyta, ćwiczenie relaksacyjne, podróż edukacyjna: Granitowa Kraina rozbudowuje swoją sieć tras MTB poza granicę, w naturalny raj na południe od zapory na Wełtawie.19.05.25 08:36 363

Na rundzie po Czechach i Mühlviertel

19.05.25 08:36 363 NoMan (Przetłumaczone przez SI) Erwin Haiden
  • AI generated translation
  • AI-generated translation refers to the process of using artificial intelligence, particularly machine learning models, to automatically translate text or speech from one language to another. These systems, such as neural machine translation models, analyze large datasets of multilingual content to learn patterns and associations between languages. The generated translations are based on statistical probabilities and context learned during training.
Sąsiedzka wizyta, ćwiczenie relaksacyjne, podróż edukacyjna: Granitowa Kraina rozbudowuje swoją sieć tras MTB poza granicę, w naturalny raj na południe od zapory na Wełtawie.19.05.25 08:36 363

„Cześć, już z powrotem? Jak było?“ – z radosnym uśmiechem wita mnie Hanna, która właśnie stoi przy nalewaku, po naszym powrocie. I dodaje, nie czekając właściwie na moją odpowiedź: „Masz ochotę na piwo?”
„Naprawdę świetnie!” – odpowiadam zgodnie z prawdą, ale na razie odmawiam oferowanego Kozela. „Dzięki, może trochę później.”

Hanna spogląda zaskoczona znad piany, którą właśnie formuje. Jej brwi unoszą się w zdumieniu.
Ups. „Piwo” i „później” – to w Czechach, liderze światowym pod względem rocznego spożycia piwa na głowę z wynikiem 128 litrów, chyba jakoś do siebie nie pasuje.
„Najpierw chcemy się jeszcze wykąpać” – mruczę niemal przepraszająco.
„No dobrze” – puszcza mnie rozmówczyni do pokoju, choć po jej minie widać, że nie do końca jest przekonana o zasadności takiej kolejności.

 128 litrów na osobę 

Średnie spożycie piwa w Czechach w 2023 roku według danych europejskiego stowarzyszenia browarników Brewers of Europe
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

Porada: Weekendowa wycieczka

Penzion Dobík Pasečná, 1,3 km w linii prostej za austriacko-czeską granicą - w pobliżu Haslach an der Mühl, Afiesl, Guglwald. Tam, gdzie w bliskim sąsiedztwie dawnej Żelaznej Kurtyny lis i zając dosłownie mówią sobie dobranoc. A może lepiej łoś i bóbr, aby lepiej podkreślić faunę tego stosunkowo opustoszałego regionu południowych Czech.
Właśnie wróciliśmy z czeskiej części tak zwanej Rundy Czesko-Bohumińskiej. Licząca w sumie 56 kilometrów trasa MTB, z oficjalnym startem i metą w górnoaustriackim St. Stefan am Walde, mogłaby być spokojnie pokonana jako jednodniowa wycieczka – tym bardziej, że przewyższenie wynoszące w sumie 1.100 metrów również mieści się w rozsądnych granicach.

Przy dłuższym dojeździe lub w trakcie prawdziwie letniej pogody zdecydowanie warto zatrzymać się w tym urokliwym miejscu noclegowym, znajdującym się bezpośrednio przy węźle pętli składającej się z dłuższego północnego i krótszego południowego odcinka. Można w ten sposób przedłużyć wycieczkę do dwudniowego weekendowego wypadu, wzorując się na naszym przykładzie; lub na półmetku przy „Czeskim Morzu Południowym”, jak często nazywany jest Lipno, znaleźć wystarczająco dużo czasu na dłuższą przerwę na kąpiel.
Pomijając fakt, że również inne wydarzenia przy drodze mogą spowolnić tempo podróży, co tym samym uzasadnia wersję dwudniową. Ale po kolei ...

  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

 Runda Bohemia - najnowsza wizytówka Granitowej Krainy Mühlviertel 

56 wspaniałych, transgranicznych kilometrów MTB pomiędzy St. Stefan am Walde a Přední Výtoň

„Dużo natury“ i „głównie asfaltowe drogi“ – taką przepowiednię złożyła nam Hanna. W drugiej części swojej prognozy Czeszka mocno się pomyliła, ale nie będziemy jej tego mieć za złe. Pochodząca z Pragi kosmopolitka, która ostatnio pracowała w USA, pracuje tu dopiero od miesiąca – zbyt krótko, by osobiście zbadać trasy poza doskonale rozwiniętymi ścieżkami rowerowymi wokół Zbiornika Lipnowskiego.

W rzeczywistości Bohemia Runde w pełni zasługuje na swoje miejsce w sieci tras górskich Mühlviertler Granitlandu. Jako pierwszy transgraniczny projekt tego regionu MTB na północnym zachodzie Górnej Austrii, trasa ta spełnia wymagania opon z bieżnikiem zwłaszcza w południowych Czechach. Jednak jazda na gravelowych rowerach, odpowiadając na pojawiające się w tej kwestii pytania, również z pewnością dostarcza wiele frajdy.
Oficjalne otwarcie najnowszego rozszerzenia dotychczasowej oferty – obejmującej 37 (!) gmin, 17 tras i ponad 1010 kilometrów tras przekraczających granicę państwową – odbędzie się w weekend Zielonych Świąt w ramach Granitmaratonu. Do tego czasu oznakowanie powinno zostać ukończone, a oferta wraz z plikami GPX powinna zostać wprowadzona na stronę internetową Granitlandu.

  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

Za granicą

Część pierwsza trasy, jak ją podzieliliśmy, prowadziła nas z Penzion Dobík Pasečná na południe, tak jakby z powrotem do Górnej Austrii, skąd przyjechaliśmy chwilę wcześniej.
Prezentowała się ona w swojej małej skali, różnorodności i momentami zaskakującej wyniosłości naprawdę uroczo; ale znaliśmy już spokojne, właściwe miejsce startu w St. Stefan, futurystyczny Hotel Aviva oraz niebieskie oznaczenia Nordwaldkammweg z wcześniejszych wizyt, podczas których przejechaliśmy m.in. trasę Weberlandrunde wokół centrum tekstylnego Haslach oraz części Hansbergland Nordschleife.

Nowością dla nas była natomiast trasa po czeskim terytorium i to, jak bezpośrednio można było tam odczuć historyczne wydarzenia. Ledwo oddaliliśmy się od pensjonatu, przechodząc przez mieszankę rozległych pastwisk dla krów i rozległych obszarów leśnych, które w jakiś sposób przypominały Kanadę, natychmiast stało się jasne, co Hanna miała na myśli, mówiąc: "kiedyś wszędzie tutaj były wsie".
To, co dziś, gdy tylko postawi się stopę na czeskiej ziemi, jawi się jako natychmiastowy raj przyrody z ogromnymi, kwitnącymi drzewami owocowymi, wszechobecną bujną zielenią, pokręconymi drzewami iglastymi i urokliwie wijącymi się strumykami, do 1946 roku było obszarem osadniczym Niemców Sudeckich. W wyniku ich wysiedlenia po II wojnie światowej ich gospodarstwa, kościoły i zakłady zostały zrównane z ziemią. Nowi mieszkańcy nigdy się nie pojawili – z powodu stref granicznych utworzonych w 1950 roku, które były zapowiedzią późniejszej, dosłownie istniejącej Żelaznej Kurtyny.

  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

W Mezilesí ustawione numery domów, tablice informacyjne oraz stare fotografie przypominają o dawnej miejscowości Multerberg i jej mieszkańcach.
Nie przejechaliśmy nawet trzech lub 13 kilometrów (mija się to miejsce dwa razy), a już z prostych środków pokazano nam, jakie osobiste losy kryją się za znanymi faktami historycznymi. A także, jak szybko natura odzyskuje to, co zostało jej oddane.

Część 2 naszej wycieczki do sąsiedniego kraju rozpoczęła się od obfitego śniadania w pensjonacie i prowadziła prosto do serca Parku Narodowego Szumawa, przez obszar byłej osady Niemieckie Rychnowo na zachód, aż do miejsca odpoczynku Koranda, a następnie przez Svatý Tomáš i Přední Výtoň na wschód do Lipna. Przejeżdżając przez Lipovą i dawną Kapellen, pedałowaliśmy z powrotem w kierunku granicy, tuż za Guglwaldem, skąd w końcu wróciliśmy do punktu wyjścia.
To, co brzmi jak podróż przez małe wioski i duże centra turystyczne, rzeczywiście znajduje odzwierciedlenie tylko w dwóch miejscach – wokół ruin zamku Vítkův hrádek i bezpośrednio na brzegu zapory Wełtawskiej, gdzie czeka przyjemna plaża – na ludzi i odpowiednią infrastrukturę. Poza tym pochłonął nas Las Bawarski, otaczały nas łąki, przekraczaliśmy strumienie i bagna, siedzieliśmy nad stawami, obserwowaliśmy ptaki drapieżne, podziwialiśmy tamy bobrów.
Krótko mówiąc: jazda na rowerze po południowych Czechach oznacza, mimo że czasem zdarzają się kilometry asfaltu lub mało spektakularnych dróg żwirowych, czystą naturę. Niemniej jednak trasa obfituje także w liczne atrakcje stworzone przez człowieka.

 Europejski obszar ochrony przyrody Las Bawarski i Park Narodowy Szumawa 

Sceneria przyrody dla rundy czeskiej
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

 Cyfrowy detoks 

Efekt uboczny pobytu na ziemi niczyjej między granicą a Lipnem

Tam znajduje się między innymi Schwarzenberski Kanał Spławny. Wybudowany w latach 1789–1823 pod panowaniem rodu Schwarzenbergów, ten 52-kilometrowy kanał spławny służył niegdyś do transportu drewna z głębi Lasu Bawarskiego do Wielkiego Mühl, skąd drewno trafiało dalej do Dunaju, a ostatecznie do Wiednia. Na Korandzie, niem. Rosenhügel, to trygonometryczne arcydzieło książęcego inżyniera Josepha Rosenauera przekracza nawet europejski dział wodny.
Około sto lat trwał okres świetności Schwarzenberskiego Kanału Spławnego, a wraz z nim rozwój wsi, które powstały wzdłuż jego biegu. W tym czasie przez ten mający stałą szerokość 2,5 m i głębokość 1 m kanał przetransportowano blisko 8 milionów metrów sześciennych drewna, przy udziale nawet 800 osób. Później kolej żelazna wyparła spław drewna. Na terytorium czeskim kanał był jednak używany aż do 1962 roku. Później stopniowo popadał w ruinę, ale dziś podejmuje się wysiłki, aby go odrestaurować i zachować, między innymi poprzez pokazy spławiania drewna i letnie festiwale jako atrakcję turystyczną.

  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

Wspiąć się na zamek, spojrzeć na Lipno

To samo dotyczy Vítkův hrádek, drugiego kulturalnego punktu kulminacyjnego tej trasy. W swoim rdzeniu prawdopodobnie niemal 1000-letni, na wieży dawnego zamku strażniczego w 2006 roku otwarto platformę widokową, do której prowadzą liczne drewniane schody. Za niewielką opłatą można stamtąd podziwiać fantastyczny panoramiczny widok na zaporę na Wełtawie, Szumawę i Alpy aż po Großer Priel i Dachstein.
Dzięki swojemu wyeksponowanemu położeniu na szczycie Wittigstein o wysokości 1.035 m, Vítkův hrádek jest widoczny z daleka. Kamienna twierdza wraz z małą przestrzenią wystawienniczą i placem zabaw nosi również tytuł „najwyżej położonej ruiny zamku w Czechach”. Ponadto góruje nad jedyną wioską w okolicy, która nie została zniszczona podczas wysiedleń sudeckich: Svatý Tomáš.

Po dziesięciu kilometrach całkowitej samotności – i kolejnych 40 przed sobą – oznaczało to nie tylko: ludzie (20). Domy (11). Kościół (świeżo odnowiony). Tak, nawet luksusowy hotel (4 gwiazdki). Ale przede wszystkim dwie (!) możliwości na posiłek.
Podczas naszego zjazdu uznaliśmy liczne „Bistro” tablice, które w naprawdę szerokim okręgu wskazywały na restaurację naszej pensjonaty, za szczególnie zaangażowaną reklamę. Teraz już wiedzieliśmy: to raczej uprzejmość, ponieważ kto przegapi jedyną dostępną opcję wyżywienia, może mieć problem z zaopatrzeniem.

  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

Latem otwarta jest również gospoda w Přední Výtoň, tuż przy plaży kąpielowej. W przedsionku sezonu kilka metrów dalej można przynajmniej napić się pysznej kawy i zjeść małe przekąski z przyczepy. Jednak mieliśmy ochotę na prawdziwe czeskie specjały, dlatego zdecydowaliśmy się na bardzo popularny wśród rowerzystów Dom Leśnika Hájovna Svatý Tomáš.
Czeska kuchnia zawdzięcza wiele austriackiej, od zupy ziemniaczanej, przez pieczeń wieprzową, aż po buchty. Ale ciesząc się tymi daniami bezpośrednio w miejscu ich pochodzenia, knedle bułczane i gulasz z dzika, kiełbaski w sosie piwnym oraz naleśniki z marmoladą śliwkową smakowały jeszcze lepiej.

Wegetarianie w czeskich gospodach wycieczkowych zostają raczej zdegradowani do roli jedzących dodatki, a weganie powinni rozważyć w ogóle inne alternatywy.
Natomiast my, wszystkożercy, po posiłku byliśmy dobrze wzmocnieni na techniczną atrakcję wycieczki – zabawny zjazd singletrackowy z St. Thomas w dół w kierunku Lipna, gdzie po kolejnych przyjemnych leśnych i łąkowych ścieżkach zostaje się wyrzuconym bezpośrednio na plażę kąpielową w Přední Výtoň na południowym brzegu.

  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

Czym dochodzimy do najbardziej imponującej, stworzonej przez człowieka osobliwości na trasie Böhmer Runde. 42 kilometry długości i do pięciu kilometrów szerokości – jezioro Lipno, mieszczące ponad 300 mln metrów sześciennych wody, jest największym jeziorem w Czechach.
Jako najwyżej położony stopień kaskady Wełtawy, powstało w 1959 roku po siedmiu latach budowy zapory, głównie jako ochrona przed powodzią dla położonego w dół rzeki regionu oraz Pragi. O elektrowni jednak również pomyślano.

Czym jest to fiordowate jezioro dla Czechów dzisiaj, doskonale ilustruje jego przydomek „Południowoczeski Morze”: nad zaporowe jezioro Wełtawy jedzie się, aby pływać, łowić ryby, żeglować i uprawiać wszelkie możliwe sporty wodne.
Nie bez znaczenia jest także plaża w Přední Výtoň z pasem piasku i łąki, idyllicznym widokiem na mały kościółek oraz falami przypominającymi te morskie, które natychmiast wprowadzają w wakacyjny nastrój.

 Południowoczeski ocean 

Fjordowaty Lipno, o długości 42 km i powierzchni 4.650 ha, największe jezioro Czech
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel

Zróżnicowany raj przyrody

Swoją drogą, to miejsce stanowiło jedyny wyjątek od zakazu wstępu, który obowiązywał podczas komunizmu na całym prawym brzegu jeziora, ponieważ tutaj zaczynał się już wojskowy teren zamknięty. To, co było drastyczne dla ludzi, z perspektywy czasu okazało się korzystne dla natury: Żelazna Kurtyna stała się - nie tylko nad Lipnem - zielonym pasem.
I tak przemierzaliśmy tę wspaniałą scenerię przyrody, raz na urokliwych leśnych i łąkowych ścieżkach, raz na łagodnie wznoszących się szutrowych drogach, a innym razem na idealnie prostym asfalcie. Jedynie znane i budzące postrach w Mühlviertel "Gratscher", równie strome co krótkie podjazdy, niemal całkowicie zanikają po drugiej stronie granicy.

  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel

Będzie pełno, kran odkręcony

Z powrotem w przyjaznej sali gościnnej naszego noclegu. Hanna, która dzień wcześniej wprowadziła nas ogólnie w ofertę wycieczek po okolicy i jako małe zadanie zadała wycieczkę do kaplicy Heiligwasser w Hörleinsödt, stoi za ladą i nalewa piwo za piwem. Jej szef przynosi perfekcyjnie nalane szklanki do stołów.
„Jesteśmy małym zespołem, więc wszyscy robią wszystko”, uśmiecha się pasjonatka komunikacji, obsługując instalację barową z zadziwiająco wprawnymi ruchami.

Właściwie to renomowana fotografka wspierająca właściciela pensjonatu i projekt MTB, Tomas Mandat, zajmuje się tutaj marketingiem. Ale kelnerka jest chora, a miejsce, które zwykle jest pełne grup szkolnych, teraz pęka w szwach.
W środku zbiera się około 30 głodnych uczestników obozu biegowego na kolację, na zewnątrz siedzi wielu gravelbikerów, których obładowane rowery opierają się o płot. Grupa austriackich rowerzystów na rowerach elektrycznych właśnie opuszcza teren w kierunku domu; do tego kilka rodzin na weekendowym wypadzie, by wędrować i cieszyć się naturą.

  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel

Po pracy Hanna wejdzie jeszcze do jacuzzi na świeżym powietrzu, dostępnego dla wszystkich gości, i leżąc w bulgoczącej ciepłej wodzie, spojrzy w rozgwieżdżone niebo. Tam, gdzie nie ma zanieczyszczenia światłem, bo prawie nie ma ludzi, nocne niebo jest szczególnie dobrze widoczne.
Jako dawny punkt wojskowy, na którego rozległym terenie oprócz artystycznych rzeźb i autentycznego „Biber Art” nadal można zobaczyć relikty Żelaznej Kurtyny, pensjonat Dobík Pasečná jest czymś więcej niż tylko odpowiednim uzupełnieniem transgranicznej trasy po Czechach. Istnieją plany rozbudowy: tu dobudować, tam uzupełnić, a z tyłu zrobić staw kąpielowy. Ale bobry w strumyku tuż u podnóża wzgórza, za którym leży Austria, pozostaną. A strażnicy parku narodowego nadal nie będą widzieli potrzeby podejmowania dodatkowych działań renaturyzacyjnych.

 Zielona Kurtyna zamiast Żelaznej Kurtyny 

Z dawnego pasa śmierci powstał klejnot przyrody
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel

Do dużej ilości zieleni tutaj musiała się najpierw przyzwyczaić, powiedziała nam świeżo powracająca ze Stanów Praszanka podczas naszego przyjazdu; podobnie do tego, że w bezpośredniej bliskości dawnego „zachodu” wszystko toczy się trochę wolniej, spokojniej, bardziej leniwie.

Wszystko, z wyjątkiem kwestii delektowania się piwem. Miejscowi oddają się temu z tempem i dokładnością odkurzacza. My również, po wykonanej pracy, nie mogliśmy się powstrzymać od przyznania Kozelowi zadziwiającej pijalności. No cóż: Na czeską rundę – Na zdrowie, na zdrowie!

  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i MühlviertelNa rundzie po Czechach i Mühlviertel
  • Na rundzie po Czechach i Mühlviertel