Rose Shave vs. Shave FF: taki sam wygląd, zupełnie inne wrażenia z jazdy
15.06.26 14:45 12026-06-15T14:45:00+02:00Text: Markus Pinter (Przetłumaczone przez SI)Zdjęcia: Erwin HaidenNowy Rose Shave i Shave FF wprawdzie posługują się tym samym językiem designu, lecz na drodze „mówią” dwoma zupełnie różnymi dialektami. Nasz szczegółowy test porównawczy wyjaśnia, które rozwiązanie jest lepsze dla jakiego typu rowerzysty.15.06.26 14:45 62026-06-15T14:45:00+02:00Rose Shave vs. Shave FF: taki sam wygląd, zupełnie inne wrażenia z jazdy
15.06.26 14:45 62026-06-15T14:45:00+02:00 Markus Pinter (Przetłumaczone przez SI) Erwin HaidenNowy Rose Shave i Shave FF wprawdzie posługują się tym samym językiem designu, lecz na drodze „mówią” dwoma zupełnie różnymi dialektami. Nasz szczegółowy test porównawczy wyjaśnia, które rozwiązanie jest lepsze dla jakiego typu rowerzysty.15.06.26 14:45 62026-06-15T14:45:00+02:00Czasami wystarczy spojrzenie na tabelę geometrii, aby poczuć charakter roweru szosowego. Jednak nawet jeśli liczby na papierze wskazują wyraźny kierunek, dopiero przejażdżka i bezpośrednie porównanie ujawniają, na ile naprawdę różnią się od siebie - dokładnie tak było w przypadku nowych Rose Shave i Shave FF.
Na pierwszy rzut oka stoją tu obok siebie dwa nowoczesne karbonowe rowery szosowe z zintegrowanymi kokpitami, aerodynamicznymi kształtami ram, wysokiej klasy karbonowymi kołami i - specjalnie dobrane do naszego porównania - z identycznym osprzętem Shimano Ultegra Di2. Ale kto przyjrzy się uważniej, szybko zauważy: Rose stosuje tu wspólny język projektowania dla dwóch bardzo różnych charakterów.
Jako redaktor w 1000PS spędzam dużą część dnia na testowaniu motoryzowanych jednośladów. Rower jest dla mnie raczej formą sportowego odstresowania. Nie jako maszyna do wyścigów czy mistrzostw, lecz jako partner treningowy, do weekendowych wypraw, wieczornych rundek po pracy i okazjonalnych sprintów pod górę, żeby się porządnie zmęczyć. Właśnie dlatego mniej interesuje mnie, który rower na papierze jest "lepszy", a bardziej który z obu nowych modeli Rose w praktyce oferuje ciekawszą mieszankę radości z jazdy, ergonomii, efektywności i emocji.
30 milimetrów różnicy w stacku, różne konfiguracje kół i opon oraz 780 gramów różnicy w wadze.
krótko mówiącWspólny język projektowania, dwie bardzo różne osobowości.
Rose Shave kontra Rose Shave FFApropos emocji: Dokładnie tutaj porównanie między Shave a Shave FF staje się interesujące, bo FF oznacza Fast Forward i to oczywiście obiecuje większą porcję osiągów. Shave natomiast wydaje się być próbą połączenia nowoczesnej aero-optyki i sportowych ambicji z wyraźnie bardziej przystępną pozycją siedzącą, co osobiście uważam za wyjątkowo pociągające. Bo jeśli mam być szczery, często przyłapuję się na tym, że oglądam się za smukłymi, agresywnymi wyścigówkami z ramą aero - przyciągają mnie emocjonalnie i wydają się niezwykle pożądane. Jednocześnie jestem świadomy, że w praktyce szukam roweru, który nawet po kilku godzinach w siodle nadal daje radość. Właśnie dlatego idea stojąca za Shave od początku bardzo mnie zaintrygowała: łączy wygląd i prezencję nowoczesnego roweru wyścigowego nastawionego na osiągi z geometrią, którą jako ambitny miłośnik przyjemnej jazdy nie przeklniesz podczas każdej dłuższej wyprawy.
Rose Shave Design: Sportowy, bez efektów widowiskowych
Wiele klasycznych rowerów wyścigowych endurance wydaje się funkcjonalnych, ale mało ekscytujących. Z drugiej strony stoją nowoczesne rowery aero z masywnymi profilami rurek, agresywnymi kształtami i częściowo przesadzonymi elementami wzornictwa. Z nową rodziną Shave Rose obiera przyjemnie inny kierunek. Rowery wyglądają dynamicznie, nie tracąc przy tym tych uniwersalnych cech, które w praktyce robią różnicę dla przeciętnego rowerzysty.
Rama jest wyraźnie rozpoznawalna i została aerodynamicznie opracowana z dbałością o szczegóły - na szczęście jednak utrzymana w takiej formie, że wydaje się dyskretna. Przebieg linii jest nowoczesny, proporcje są zrównoważone, a zintegrowany kokpit z włókna węglowego w połączeniu ze smukłą, D-kształtną sztycą siodła zapewnia bardzo uporządkowane wrażenie całości. Jednocześnie Rose na szczęście rezygnuje z nadmiernie dużych logo, jaskrawych kombinacji kolorów czy krzykliwych prezentacji marki. To ostatnie osobiście wolę zostawić zespołom wyścigowym i hipsterom rowerowym. Cała nowa rodzina Shave wygląda szybko, nie musi przy tym być głośna.
Cała nowa rodzina Shave wygląda na szybką, nie musząc przy tym być krzykliwą.
bez bling-blinguJednym z wyróżniających elementów jest wcześniej wspomniany, wysokiej jakości zespół kierownica–mostek. Interesująco zaprojektowano przy tym górną część kierownicy. Przy owijkach użyto stosunkowo niewiele materiału, dzięki czemu większe obszary aerodynamicznie zoptymalizowanej części z włókna węglowego pozostają widoczne. Dyskretny wzór z wypustkami w miejscach chwytu zapewnia jednak wystarczającą przyczepność i daje większe trzymanie niż gołe powierzchnie z włókna węglowego. W zależności od modelu Rose stosuje przy tym różne akcenty: w naszej recenzji kokpit Shave o szerokości kierownicy 410 milimetrów i długości mostka 110 milimetrów okazał się nieco bardziej nastawiony na komfort, podczas gdy Shave FF z szerokością kierownicy 390 milimetrów i długością mostka 120 milimetrów podkreśla swój sportowy charakter. Rose stosuje ten zintegrowany kokpit nie tylko w najwyższych modelach serii, lecz konsekwentnie w całej rodzinie Shave. Dzięki temu nawet modele podstawowe, zaczynające się od około 3 600 euro, korzystają z rozwiązania, które wielu producentów zarezerwowało dla swoich topowych modeli. Godne pochwały!
Dane techniczne Rose Shave
| Rama | Rose Shave, 12x142 TA, Pressfit BB86, Super Sonic Grey, rozmiar L |
|---|---|
| Widelec | Rose Shave, 12x100 TA, Super Sonic Grey |
| Koła | Newmen Advanced A.50, 28" |
| Opony | Continental Grand Prix, czarny/przezroczysty, 700x32C |
| Korba | Shimano Ultegra FC-R8100, 165 mm, z miernikiem mocy 4iiii |
| Kaseta | Shimano Ultegra CS-R8101, 12-biegowa, 11-34 zębów |
| Przerzutka przednia | Shimano Ultegra Di2 FD-R8150, 12-biegowa |
| Przerzutka tylna | Shimano Ultegra Di2 RD-R8150, 12-biegowa |
| Łańcuch | Shimano CN-M7100 SLX, 12-biegowy, 118 ogniw |
| Hamulce | Shimano Ultegra Di2 ST-R8170 / BR-R8170, hydrauliczne hamulce tarczowe |
| Kierownica/Kokpit | Rose Shave Cockpit, szer. 37 cm / mostek 90 mm |
| Owijkа | Rose Gel-Comfort, czarny |
| Siodełko | Selle Italia Novus Boost EVO Superflow, Manganese, czarny |
| Sztyca podsiodłowa | Rose Carbon, 320 mm, offset 14 mm |
| Waga | 8,09 kg (pomiar BB, rozmiar L, bez pedałów) |
| Cena | € 5.050,- |
Rozwój aerodynamiki w tunelu aerodynamicznym: Nie tylko Shave FF na tym korzysta
W przypadku Shave FF firma Rose rzeczywiście korzystała z tunelu aerodynamicznego i zdobyła tam ważne wnioski dotyczące aerodynamiki nowej platformy. Również podstawowy model Shave korzysta z tych rozwiązań. Profile rur, integracja i prowadzenie linii wyraźnie pokazują, że Rose traktuje całą gamę jako nowoczesną koncepcję nastawioną na osiągi. Różnica polega mniej na języku form niż na ukierunkowaniu: modele FF i FFX realizują konsekwentnie sportowe podejście, podczas gdy Shave łączy te same cechy aerodynamiczne ze znacznie bardziej przystępną geometrią.
Koła i opony: Kolejna różnica w charakterze
Choć oba rowery na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, szczegóły dotyczące kół i ogumienia wyraźnie pokazują, do jakiej grupy docelowej Rose chce trafić obiema wersjami. W modelu Shave zastosowano carbonowy komplet kół Newmen Advanced A.50. Przy 50 mm wysokości obręczy, 23 mm szerokości wewnętrznej i masie 1470 gramów jest to wysokiej klasy zestaw kół, stanowiący udany kompromis między aerodynamiką, wagą i przydatnością w codziennym użytkowaniu. Szerokość obręczy doskonale pasuje do nowoczesnych opon o szerokości 30–35 mm, a więc do wszechstronnego charakteru Shave.
Shave FF / FF(X) Geometria
| Cecha | Shave (L) | Shave FF (L) | Różnica |
|---|---|---|---|
| Reach (rozmiar L) | 398 mm | 412 mm | +14 mm |
| Stack (rozmiar L) | 622 mm | 591 mm | -31 mm |
| Stosunek Stack/Reach | 1,56 | 1,43 | -0,13 |
| Długość rury sterowej | 196 mm | 180 mm | -16 mm |
| Kąt rury sterowej | 73,25° | 73,50° | +0,25° |
| Kąt rury podsiodłowej | 73,50° | 73,75° | +0,25° |
| Długość górnej rury (pozioma) | 582 mm | 584 mm | +2 mm |
| Rozstaw kół | 1020 mm | 1015 mm | -5 mm |
| Długość tylnych widełek | 412 mm | 410 mm | -2 mm |
| Przesunięcie suportu | 73 mm | 72 mm | -1 mm |
| Offset widelca | 45 mm | 44 mm | -1 mm |
| Maks. szerokość opony | 36 mm | 35 mm | -1 mm |
| Mostek | 110 mm | 120 mm | +10 mm |
| Dopuszczalna masa całkowita | 120 kg | 110 kg | -10 kg |
Podsumowując: Nawet w rozmiarze L Shave FF wypada wyraźnie bardziej sportowo. Reach wzrasta o +14 mm, podczas gdy Stack maleje o -31 mm. W połączeniu z rurą sterową krótszą o 16 mm daje to zauważalnie bardziej wydłużoną i niższą pozycję za kierownicą. Nieco bardziej strome kąty rury podsiodłowej i rury sterowej oraz dłuższy mostek dodatkowo podkreślają wyraźny charakter wyścigowy.
Shave FF idzie jeszcze o krok dalej. Tutaj Rose montuje własne, nowo opracowane karbonowe koła RC55. Przy 55 milimetrach wysokości, aerodynamicznych, płaskich szprychach i wadze około 1 360 gramów zdecydowanie należą one do lżejszych przedstawicieli. Różnice widoczne są również w doborze opon. W standardzie FF toczy się na 28 mm oponach Schwalbe Pro One Aero w połączeniu z lekkimi dętkami Tubolito z TPU. Już na pierwszy rzut oka widać, że Rose dopracował każdy detal pod kątem dynamiki i efektywności. A tak przy okazji: Rose podaje w tunelu aerodynamicznym oszczędność 10 watów przy 45 km/h w porównaniu z poprzednikiem Xlite.
Shave z kolei korzysta z opon Continental Grand Prix o szerokości 32 milimetrów z klasycznymi dętkami butylowymi. Conti wcale nie są złymi oponami; zapewniają przydatność na co dzień, przyzwoitą przyczepność i solidną konstrukcję. W bezpośrednim porównaniu wypadają jednak raczej jak solidna, „domowa” propozycja. Wykonują swoją pracę niezawodnie, ale rezygnują jednak z ostatnich procentów w zakresie niskiego oporu toczenia, dynamiki i osiągów.
Również pod względem miejsca na opony widać nowoczesne ukierunkowanie platformy. Dzięki dopuszczeniom do 36 milimetrów dla Shave i 35 milimetrów dla FF nawet rowerzyści, którzy w kwestii komfortu i trakcji lubią sięgać po granicę, mają wystarczający zapas.
Dane techniczne Rose Shave FF
| Rama | Rose Shave FF, błyszczący srebrny L |
|---|---|
| Widelec | Rose Shave FF, błyszczący srebrny |
| Koła | Rose RC55 CX-Ray |
| Opona przednia | Schwalbe Pro One Aero Front Evo, Super Race, RaceGuard, czarna 700x28C |
| Opona tylna | Schwalbe Pro One Rear Evo, Super Race, RaceGuard, czarna 700x28C |
| Korba | Shimano Ultegra 4iiii, FC-R8100, 175mm |
| Kaseta | Shimano Ultegra CS-8101 11-34T, 12-biegowa |
| Przerzutka przednia | Shimano Ultegra Di2, FD-R8150, 12-biegowa, |
| Przerzutka tylna | Shimano RD-8150, 12-biegowa, |
| Łańcuch | Shimano Deore XT, CN-M8100 118 ogniw. |
| Hamulce | Shimano Ultegra ST-R8170, BR-R8170, |
| Kierownica | Rose Shave Cockpit, FF/FFX Standard 39 cm/120 mm |
| Owijka kierownicy | Rose Gel-Comfort, czarna |
| Siodło | Selle Italia SLR Superflow S3, czarne |
| Sztyca siodła | Rose, 380 mm / 0 mm offset |
| Pedały | Pedały nie są dołączone do zestawu |
| Waga | 7,23 kg (pomiar przy osi suportu w rozmiarze L, bez pedałów) |
| Cena | € 5.650,- |
Ergonomia: Trzy centymetry, które w Rose Shave zmieniają wszystko
Jedną z najważniejszych różnic między naszymi dwoma rowerami testowymi w rozmiarze L jest stack - ponad trzy centymetry dzielą te modele. W liczbach: Shave w rozmiarze L ma stack 622 mm, podczas gdy Shave FF z 591 mm jest wyraźnie niższy.
Również pod względem reach oba rowery różnią się odczuwalnie. Shave ma 398 mm, FF 412 mm. Różnica 14 mm nie jest dramatyczna, ale w połączeniu z znacznie niższą przednią częścią jest bardzo wyraźnie odczuwalna.
W praktyce oznacza to: Shave FF automatycznie zmusza mnie jako rowerzystę do znacznie bardziej aktywnej pozycji. Barki przesuwają się bardziej do przodu, ramiona są silniej wyciągnięte, a tułów jest ustawiony wyraźnie niżej nad rowerem.
Pozycja siedzenia zmienia charakter roweru szosowego bardziej niż poszczególne elementy wyposażenia mogłyby kiedykolwiek.
każdy milimetr się liczyWrażenia z jazdy: dynamika kontra spokój
Ponieważ zarówno Shave, jak i Shave FF mogły być testowane równolegle przez kilka tygodni, nasuwa się bezpośrednie porównanie. Już pierwsza przejażdżka jasno pokazała: pozycja na siodełku zmienia charakter roweru szosowego bardziej, niż mogłyby to kiedykolwiek pojedyncze elementy wyposażenia.
Shave FF sprawia od pierwszego pociągnięcia wrażenie prawdziwego roweru typu performance. Niższa pozycja powoduje większe obciążenie przedniego koła, całość wydaje się bardziej bezpośrednia i wręcz zachęca do szybszej jazdy.
Znaczący wkład w to wrażenie jazdy ma także lżejsza kombinacja koła, opony i dętki. Przy przyspieszeniu Shave FF reaguje bardziej bezpośrednio, przyspiesza spontaniczniej i ogólnie sprawia bardziej żywe wrażenie. Szczególnie podczas krótkich sprintów, przy przyspieszaniu wychodząc z ciasnych zakrętów lub na niewielkich podjazdach daje się odczuć mniejsza masa rotująca.
Mimo tego rower nigdy nie wydaje się jednak niewygodny ani bezkompromisowy - fakt, któremu w trakcie testu przypisuję m.in. sprężyste ogumienie Schwalbe Pro One w połączeniu z wyjątkowo dużą elastycznością lekkiego siodełka Selle Italia SLR Carbon.
Shave sprawia wrażenie bardziej opanowanego w porównaniu. Przyspieszenie nie jest tak wybuchowe, za to rower od samego początku daje świetne poczucie kontroli i pewności. Odpowiedzialna za to jest nie tylko znacznie bardziej nastawiona na komfort geometria, lecz także całe zestawienie kół i opon. Szersze, 32-milimetrowe Continental GP zapewniają spokojniejsze odczucia podczas jazdy i nadają rowerowi przyjemne wyciszenie. Zmiany kierunku zachodzą nieco mniej hektycznie, reakcja przy wchodzeniu w zakręt wydaje się bardziej przewidywalna i ogólnie Shave daje więcej stabilności i pewności.
Szczególnie na dłuższych etapach powyżej 100 km uważam to zestrojenie za wyjątkowo udane. Rower nigdy nie wydaje się ociężały, ale rezygnuje z niemal nerwowej zwinności, którą mają niektóre mocno dopracowane wyścigowe rowery nastawione na osiągi. Zamiast tego powstaje suwerenne, całościowe wrażenie, które doskonale pasuje do charakteru nowoczesnego roweru szosowego typu endurance.
Ach, niby Endurance...
Zarówno Shave, jak i Shave FF są przez producenta klasyfikowane w kategorii „Race”. Shave może rzeczywiście być bardziej komfortowym z tych dwóch rowerów, jednak nie wpisuje się w typowy schemat roweru endurance. Rose świadomie rezygnuje z punktów montażowych do bikepackingu, zintegrowanych schowków oraz innych rozwiązań typu „adventure”. Zamiast tego Shave pozostaje prawdziwym rowerem wyścigowym, który swoje dodatkowe rezerwy komfortu osiąga wyłącznie dzięki geometrii, prześwitowi na opony i dostrojeniu układu jezdnego.
Gdzie kryje się różnica 780 gramów między Shave a Shave FF?
Różnica masy między obiema rowerami testowymi wynosi, jak już wspomniano, około 780 gramów. Szczególnie interesujące: większość tej różnicy nie tkwi w ramie, lecz w komponentach obrotowych — czyli dokładnie w tych częściach, które szczególnie silnie wpływają na przyspieszenie, zwinność i odczucie jazdy.
Różnice wagi
| Komponent | Shave FF | Shave |
| Opona (szt.) | Schwalbe Pro One Aero 28mm - 277 g* | Continental Grand Prix 32mm - 391 g* |
| Dętka (szt.) | Schwalbe Aerothan - 52 g* | Dętka butylowa - 135 g* |
| Zestaw kół | Rose RC55 - 1.360 g | Newmen A.50 - 1.470 g |
| Kompletny rower * Rozm. L bez pedałów ważony przez nas | 7,23 kg* | 8,01 kg* |
Tylko opony i dętki w modelu FF ważą o 394 g mniej niż w Shave. W połączeniu z lżejszym kompletem kół RC55 przewaga wagowa w obracających się elementach wynosi około 500 g. Dzięki temu staje się też jasne, dlaczego FF w porównaniu przyspiesza bardziej spontanicznie i ogólnie sprawia bardziej żywe wrażenie. Znaczna część różnicy masy znajduje się dokładnie tam, gdzie jest ona najbardziej odczuwalna w dynamice jazdy.
Wstępne wnioski z porównania Shave z Shave FF
Po pierwszych tygodniach jedna obserwacja jest szczególnie trudna do zignorowania: Shave stanowi w moim osobistym zastosowaniu niemal idealny kompromis. Wygląda bardziej sportowo niż wiele klasycznych rowerów Gran Fondo, oferuje wysokiej jakości wyposażenie i przekonuje geometrią, która nawet po kilku godzinach w siodle pozostaje przyjemna. Jednocześnie korzysta z nowoczesnych rozwiązań aerodynamicznych platformy Shave i wydaje się zarówno wizualnie, jak i technicznie znacznie bardziej ambitny, niż można by oczekiwać od klasycznego komfortowego szosowca.
Shave FF imponuje natomiast dynamiką, niską wagą i bezpośrednią reakcją na pedał. Kto szuka maksymalnej wydajności i aktywnej pozycji, znajdzie tu wyjątkowo interesujące, kompletne rozwiązanie. Do tego dochodzi sylwetka wywodząca się z tunelu aerodynamicznego, która już na postoju wiarygodnie komunikuje sportowy charakter. Krótsza główka ramy, bardziej kompaktowa przednia część wraz z nieco bardziej finezyjną konstrukcją widelca nadają FF wyjątkowo elegancki i wydłużony wygląd. Gdy Shave wizualnie zajmuje udane miejsce pośrodku między rowerem wyścigowym a endurance, FF sprawia wrażenie doskonałej interpretacji tej samej idei projektowej. I właściwości jezdne dotrzymują obietnicy linii: rower przyspiesza z impetem, jest niezwykle żywy i już od pierwszego pedałowania daje wrażenie, że chce poruszać się jak najszybciej.
Perspektywa: Ile FF kryje się w Shave?
Pod koniec pierwszego etapu recenzji nasuwa mi się pytanie: Ile dodatkowych osiągów można wydobyć ze Shave, jeśli niektóre elementy wyposażenia przybliży się do poziomu bardziej sportowego FF?
Dokładnie tego chcemy dowiedzieć się w dalszej części długoterminowego testu. Standardowe dętki butylowe i opony Continental Grand Prix zostały zastąpione oponami Schwalbe Pro One w połączeniu z lekkimi dętkami Schwalbe Aerothan. Dodatkowo, tuż przed zakończeniem tych pierwszych wrażeń, stosunkowo ciężkie siodło Selle Italia Novus Boost Evo Superflow zostało wymienione na znacznie lżejsze i przy tym wygodniejsze SQlab 612 R Carbon. Dzięki temu zmniejszyła się nie tylko masa całkowita, ale przede wszystkim masa rotująca — czyli właśnie te elementy, które w bezpośrednim porównaniu do Shave FF mają największy wpływ na przyspieszenie i żywość.
Ponadto zajmiemy się szczegółowo ergonomią. Z fabryki Rose dostarcza Shave z trzema centymetrami spacerów (w przypadku FF to tylko dwa) pod jednostką kierownica-mostek. Redukcja o jeden do dwóch centymetrów powinna przybliżyć mnie do optymalnej pozycji za kierownicą i mogłaby nadać rowerowi nieco większą bezpośredniość, nie naruszając przy tym jego komfortu na długich dystansach. Kolejna część naszego długoterminowego testu pokaże więc, czy Shave dzięki temu zrobi wyraźny krok w kierunku FF, nie tracąc przy tym swojej suwerennej i komfortowej podstawowej charakterystyki.
- Zakładka



