×
Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

02.08.21 09:06 71Text: NoMan (Przetłumaczone przez SI)Zdjęcia: Erwin HaidenKlasyczna trasa MTB ma 20 lat! Gratulujemy, świętujemy, wspominamy razem z pionierami i towarzyszymy Dachsteinrunde w kolejne dziesięciolecie — wraz z rowerem elektrycznym, aplikacją i codziennymi odcinkami punktowanymi.02.08.21 09:06 74

Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

02.08.21 09:06 74 NoMan (Przetłumaczone przez SI) Erwin Haiden
  • AI generated translation
  • AI-generated translation refers to the process of using artificial intelligence, particularly machine learning models, to automatically translate text or speech from one language to another. These systems, such as neural machine translation models, analyze large datasets of multilingual content to learn patterns and associations between languages. The generated translations are based on statistical probabilities and context learned during training.
Klasyczna trasa MTB ma 20 lat! Gratulujemy, świętujemy, wspominamy razem z pionierami i towarzyszymy Dachsteinrunde w kolejne dziesięciolecie — wraz z rowerem elektrycznym, aplikacją i codziennymi odcinkami punktowanymi.02.08.21 09:06 74

"Märchenwiese w Ramsau, gdzie ścieżka tak wije się ku południowej ścianie Dachsteinu!"
"Die Öfen!"
"Ale nie bez wcześniejszego pączka (Krapfen) w schronisku Ritzingerhütte ..."
"Pflindsberg oczywiście, z widokiem na Altaussee, Trisselwand i jezioro."
"Bachlalm wraz ze swoimi świstakami."
"Ostuferweg!"
"Ödensee i schronisko Kohlröserlhütte."

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Prolog

Jeśli zapyta się Rosi i Waltera Putz o ich ulubione odcinki wzdłuż Dachsteinrunde, powinien się przygotować na długą listę miejsc i skarbów. Oni w końcu znają każdy kamień, każde rozwidlenie i każde drzewo na trasie, która — w zależności od wariantu — ma od 184 do 269 kilometrów i od 5100 do 7800 metrów przewyższenia. Znają specyfikę padania światła o określonej porze dnia lub roku; są też zaznajomieni z panoramami, ławkami na przerwę i miejscami do kąpieli przy szlaku. Są zaprzyjaźnieni z rolnikami i mają z górami bliską, niemal osobistą więź. Dlatego trudno wybrać tylko jednego faworyta.
Rosi i Walter Putz są bowiem od najwcześniejszych dni Dachsteinrunde odpowiedzialni za oznakowanie tej etapowej trasy MTB w sercu Austrii. Od kiedy dokładnie — dziś już tego nie pamiętają. Jak do tego doszło, para z Goisern ma za to doskonałą pamięć:
Jako goście Dachsteinrunde od pierwszej chwili, ci pionierzy mountainbike'u zgubili się niecałe 13 kilometrów po starcie w swojej rodzinnej okolicy przy Pötschenpass i poza tym mieli spore kłopoty z mocno zróżnicowanym regionalnie oznakowaniem. Po powrocie zwrócili się więc z reklamacją do lokalnego związku turystycznego. I to właśnie pracownicy tego związku przypomnieli sobie o nich w chwili, gdy od agencji marketingowej OÖ Touristik nadeszło zlecenie na transgranicznie jednolite oznakowanie.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

To już prawie dwie dekady. Niepoliczalne godziny od tego czasu jako wolontariusze przepracowali emerytowany piekarz i była nauczycielka wychowania fizycznego, geografii i języka niemieckiego. Gdy tylko topnienie śniegu na to pozwalało, wyruszali. Najpierw niżej położone odcinki, później podjazdy i hale. Dojazd samochodem, dopracowanie na rowerze — z wiertarką akumulatorową, znakami i śrubami w plecaku.
Widzieli nadejście e‑bike’ów i odchodzenie klasycznych rowerów górskich. Ich własna flota rowerowa jest dziś również z napędem — początkowo ustępstwo ze względu na chorobę płuc Waltera; dziś Rosi również nie wyobraża sobie rezygnacji z ułatwienia jednym naciśnięciem przycisku. Tym chętniej uśmiechają się, wspominając swoje dawne Kettlery i Mariny oraz radosne zdumienie, gdy pierwsze legalne oferty tras w Salzkammergut w końcu przestały zmuszać ich do ucieczki do sąsiedniego kraju.

Siedzimy z małżeństwem Putz w ogródku Agathawirt, gdy opowiadają nam swoją historię. Dla Dachsteinrunde i jej uczestników tradycyjny zajazd wiejski u podnóża Pötschen, ze swoimi potężnymi drzewami, grubymi murami i znakomitymi kreacjami kulinarnymi, jest miejscem spotkań od samego początku.
Gospodyni Andrea Schenner dołącza do nas. Jest jedną z najwcześniejszych i najbardziej zdecydowanych orędowniczek projektu i do dziś wspiera go jako zaangażowana gospodyni całym sercem. Najnowszy dowód: świeżo przebudowana stodoła przekształcona na E‑Bike‑Garage, gdzie m.in. dwanaście ładowarek Bosch jest do dyspozycji. Z maleńkim opóźnieniem pojawia się też Martin Huber, mastermind Salzkammergut Trophy, który miał niemały udział w kreowaniu turystycznych akcentów w regionie.
Trudno sobie wyobrazić lepsze rozpoczęcie naszej przygody Dachsteinrunde epowered by Bosch niż ta runda.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Ponowne spotkanie cieszy

Na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniło. Chatki i Trempel leżą spokojnie i cicho w kotlinie, z daleka dzwonią dzwonki krów, jeszcze dalej pozdrawiają nagie skały kilku dwutysięczników. Głodni wędrowcy raczą się Brettljause i Kasnocken, rowerzyści z czerwonymi twarzami po 800 metrach przewyższenia szukają miejsc w cieniu. Z drzwi wychodzi uśmiechnięta Marianne. Kolorowo wzorzysta robocza sukienka, biały fartuch, krótkie czarne włosy — dokładnie tak jak przy naszym ostatnim spotkaniu w 2006 roku. Czas zdaje się mijać zupełnie bez śladu dla pasterki na Viehbergalm.
Na drugi rzut oka jednak wiele jest inne. Przede wszystkim e-bike’i opierają się o ogrodzenia Ritzingerhütte i spółki, zamiast pytać o jedzenie i picie wielu pyta najpierw o możliwość naładowania (niestety, nie!). Chętnie zamawia się obok domowych soków, maślanki i kawy alpejskiej również kieliszek wina. A woda do mycia i do gospodarstwa dzięki mocnym inwestycjom w ujęcie źródeł już się nie kończy. Życie ze wszystkimi swoimi trendami, potrzebami i pomysłami marketingowymi (konkretnie chodzi o "Almkulinarik by Richard Rauch", która sprowadza Sauvignon Blanc od Strauss z Gamlitz i Blauen Zweigelt od Dworschak z Leutschach do Kemetgebirge) nie robi sobie również przerwy przed najwyższym punktem pierwszego etapu rundy Dachstein.

 Jeszcze niedawno e-rowerzyści byli wyśmiewani, dziś stanowią większość 

Baca Marianne Gruber obserwuje zgiełk na trasie Dachsteinrunde od 20 lat — z pierwszego rzędu boso
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Marianne Gruber spędza już od 20 lat każde lato na Viehbergalm. I tym samym obchodzi ten sam jubileusz co Dachsteinrunde, której przebieg prowadzi dokładnie obok jej chaty (Wskazówka: możliwość noclegu!). Gospodyni z Gröbming jest jedną z wielu przyjaciół, wspierających, osób czerpiących korzyści, pomocników, towarzyszy drogi i inicjatorów tej międzynarodowej wielodniowej trasy. Przy tym 66‑latka jest o wiele pewniejsza co do dat i historii powstania niż odpowiedzialni za klasyczną trasę MTB:
1998 roku obie jej córki, Birgit i Bernadette — jedna studentka, druga maturzystka — postanowiły w ramach pracy wakacyjnej pójść na halę pasterską. W rodzinie do dziś legendarne jest ich ówczesne żądanie: "Tato, potrzebujemy dwie krowy!" Cztery lata później ich samodzielnie przyswojone umiejętności serowarskie były już perfekcyjne, wiekowa chatka z ziemną piwnicą i światłem świec została przerobiona na względnie mieszkalne schronienie, zakupiono nową maszynę do produkcji masła — a duet pasterek był świeżo po ślubie. I tak Marianne miała uczyć się od córek i kontynuować prowadzenie gospody.

Dokładne początki, nie mówiąc już o pomysłodawcach Dachsteinrunde, są dziś trudno odtworzone (oczywiście mimo to próbowaliśmy, zobacz dalej). Nasze własne kroniki, wcześniejsze relacje i udokumentowane powiązania z trzy lata młodszą Salzburger Almentour potwierdzają przynajmniej jedno: to musiało być w 2002 roku, kiedy pierwsze tablice informacyjne dla tej transgranicznej wielodniowej trasy zostały wbite w ziemię.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje

Dzięki wczesnemu powstaniu i urodzie krajobrazu, Dachsteinrunde — prowadząca w przeważającej części po żwirowych drogach leśnych i asfaltowanych drogach bocznych — szybko i trwale zapisała się na listach życzeń miejscowych turystów rowerowych. Poza znacznie dłuższą i nieprowadzącą jako pętla Alpentour, praktycznie nie było innych legalnych możliwości oddawania się hobby jazdy na mountain bike’a — szczególnie jako masowo dostępny weekendowy wypad lub krótki urlop.
Organizatorzy turystyki z czasem sprytnie wzbogacili trasę o wariant kursujący w przeciwnym kierunku („czerwony”), kilka kondycyjnie i/lub technicznie wymagających uzupełnień („czarny”) oraz wreszcie o rozkoszną wersję gourmet i wellness (4‑dniową), a OÖ Tourismus — włącznie z transportem bagażu — profesjonalnie to wypromował. Pierwotnie niebiesko oznaczona pętla wokół Króla Dachsteina cieszyła się przez długi czas niesłabnącą popularnością, zanim nieco nie została przyćmiona przez rosnące zainteresowanie trasami typu trail.

W świetle pandemii koronawirusa liczba rowerzystów pokonujących Dachsteinrunde, jak mówili nam wszyscy napotkani po drodze gospodzie i właściciele noclegów, znów rośnie. Na klasyczne MTB stawia dziś jednak coraz mniej osób. Zamiast tego siadają na świeżo zakupione lub już dłużej użytkowane e‑MTB i względnie bez wysiłku „teleportują się” przez góry i granice. I zamiast — jak dawniej — jeździć w gronie przyjaciół czy w ramach klubu, częściej wybierają wyjazd z partnerami lub życiowymi towarzyszami.
Równolegle również specjaliści od turystyki z pięciu zaangażowanych związków turystycznych przygotowują plany odświeżenia. Rozróżnienie na Dachsteinrunde „czerwoną” i „niebieską” prawdopodobnie wkrótce przestanie mieć sens; w dobie e‑bike’ów zmienne wartości wzniesień zależne od kierunku jazdy są zbyt mało istotne. Jesienią 2021 rozpocznie się ponowne oznakowanie dwóch pozostałych wariantów zgodnie z normą niedawno przejętą od Salzburga.
W dużej mierze zrealizowana jest już „elektryfikacja” Dachsteinrunde: liczne partnerskie obiekty wzdłuż trasy (szczegółowa lista — patrz infoboks na dole) zostały wyposażone w szybkie ładowarki Bosch, które pozwalają na naładowanie akumulatorów e‑bike’ów szybko i komfortowo podczas przerwy na kawę, obiadu czy popołudniowej przekąski. Projekt nosi nazwę „Dachsteinrunde epowered by Bosch”, a jego ogromną zaletę w porównaniu z dźwiganiem zapasowego akumulatora mogliśmy w pełni docenić — korzystając z topowych, nowoczesnych rowerów wypożyczonych z Goisern Bikeworld.
A do tego gotowa jest jeszcze wariacja „Dachsteinrunde VR”, która od teraz ma za zadanie zaprząc most między klasyczną ofertą a nowoczesną realizacją i przemienić turę rowerową w wyścig etapowy: wzorem Salzkammergut Trophy Individuell wielodniową trasę można po raz pierwszy pokonać za pomocą aplikacji śledzącej na czas (a w przypadku e‑bike’a — na „dowieźć się”) — przynajmniej na odcinku codziennego podjazdu. Prace oznakowujące, mające na celu wyróżnienie punktów startu i kontroli oraz etapów, mają być zakończone do 13 sierpnia. Poza tymi odcinkami punktowanymi dozwolone są przerwy, obcowanie z naturą, zajazdy na posiłek oraz nawet dowolny wybór trasy.

Dachsteinrunde i Dachsteinrunde VR: Fakty

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

"Ups! Nie masz połączenia z internetem!" Zamiast pośredniej oceny zasadniczego podjazdu pierwszego etapu aplikacja odpowiedzialna za lokalizację i pomiary na Viehbergalm wyświetla nam tylko komunikat o błędzie. Uroki nowoczesnej technologii ...
Może oprogramowanie działające w tle zmieni zdanie, gdy później znów złapie połączenie? Dobrze przynajmniej, że jako kopia zapasowa i dowód, aby zostać uwzględnionym w klasyfikacji Dachsteinrunde VR, uznawane jest także późniejsze przesłanie śladu GPS.

Niech tak będzie — tym bardziej, że my jako e‑rowerzyści w wirtualnej klasyfikacji i tak nie jechaliśmy na czas. Blask lodowca Dachstein przy porannym słońcu, przeprawa do Styrii przez "Individualvariante" Halleralm i Pötschenwand, przepiękny Ödensee i jego gustownie odnowiona Kohlröserlhütte wraz z przylegającym sklepem z przysmakami, fiordopodobne jezioro retencyjne Salza-Stausee, na którym łodzie wiosłowe i deski SUP współistniały tak pokojowo... Dziś naprawdę widzieliśmy już zbyt wiele piękna, żeby pozwolić, by humor zepsuła nam jakaś aplikacja w telefonie!
Nie wspominając o kolejnych atrakcjach dnia, które miały jeszcze nastąpić: dziko-romantycznym wąwozie zwanym Öfen, który tak spektakularnie przecina Stoderzinken i grzbiet, że droga przez niego prowadząca niemal spada w dół równie stromo jak znajdujący się w nim potok Gröbminger; dolinie Enns z jej zielonymi łąkami i urozmaiconymi ścieżkami przyrodniczymi, raz tuż przy rzece, raz w górę i w dół przez las; znakomitej kuchni Franza Danklmaiera jr., gospodarza Grafenwirt w Aich i twórcy nowocześnie interpretowanej, solidnej kuchni; oraz — na koniec, nie mniej ważne — podjeździe na południową ścianę Dachsteina wraz ze strudlem jabłkowym na Brandalm."

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Każdy, jak lubi

Uważni czytelnicy, znający projekt lub teren, zauważyli to najpóźniej na tym etapie: z naszym miksem tras i dziennym obciążeniem bezładnie przemierzamy całe portfolio Dachsteinrunde.
Skrócona wersja pętli w Goiserer na początek i planowana dodatkowa runda w Ramsau wprowadzają nas w bardzo ciemne, ryzykowne rejony. Jednocześnie fakt, że miejscowości etapowe to Bad Goisern i Filzmoos — czyli tylko dwie zamiast powszechnie zalecanych trzech — świadczy o zasadniczo ambitnym przedsięwzięciu.
„Przecież mamy e-bike’i”, działa jako pigułka uspokajająca tylko w ograniczonym stopniu. Nogi są odciążane w takim stopniu, w jakim szumią silniki Bosch. Ale nawet najszybsze z szybkich ładowarek, które na szczęście znajdujemy przy kilku (również odnotowanych w aplikacji Spoferan) stacjach, zmuszają nas — obciążonych plecakiem fotograficznym, spowolnionych zleceniem fotograficznym — do więcej niż jednej wielogodzinnej przerwy.

Z drugiej strony skróty i warianty drogowe, objazdy i ścieżki rowerowe od zawsze pozwalają oswoić pewne wyzwania trasy Dachsteinrunde albo ich całkowicie uniknąć.
To, co szczególnie sprawdza się w grupach o zróżnicowanym poziomie wydolności, zostało dlatego również przyjęte jako zasada w nowoczesnej odsłonie VR: przebieg trasy jest dowolny do wyboru z wyjątkiem trzech odcinków z pomiarem czasu, a istniejąca trasa wraz z wariantami jest więc jedynie (dobrą) rekomendacją, od której można się np. przy złej pogodzie śmiało odstąpić.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Jest wczesne popołudnie, słońce świeci z bezchmurnego, błękitnego nieba. Z nieco ponad 70 kilometrami i 2000 metrów przewyższenia na wyświetlaczach zasłużyliśmy na naszą drugą przerwę po delikatno-kreatywnym „Bögl-Brunchu” w schronisku Kohlröserlhütte.
Jeszcze nie przypuszczamy, że kawałek dalej na południowy zachód atmosfera zaczyna się nagrzewać, zapowiadając nieprzyjemną wieczorną niespodziankę. Nasz plan, by od razu pierwszego dnia zaliczyć Etap 2 na Türlwand, udaremni nagle nadciągająca burza. Ostrzeżenie i przeczucie miejscowego Heinza Siedera, który towarzyszy nam przez część trasy, uchronią nas przed pewną katastrofą u podnóża południowej ściany Dachsteinu i błyskawicznie skierują nas drogą krajową do Filzmoos. Ale wpisane obok naszych nazwisk DNF na liście uczestników Dachsteinrunde VR schladmingowej legendy MTB nie będzie w stanie zapobiec. Nasz harmonogram jest zbyt napięty także drugiego dnia, by nadrobić to, co zostało pominięte rankiem.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Siadamy więc również przy jednym z uroczo łąkowymi kwiatami udekorowanych stolików w Ritzingerhütte i zamawiamy to, co jakby magicznie przyciągnęło nas tu mimo słabnącej pojemności akumulatora: Steirer- i Stoderkrapfen.
Te drugie to to, co zwykle nazywa się wiejskimi krapfenami, tylko bardziej puszyste, lżejsze, łatwiej strawne — co chyba wynika albo z górskiego powietrza, albo z wyczucia Marianny do konsystencji ciasta i innych detali. Pierwsze składają się z placków z mąki żytniej zapieczonych na gorącym tłuszczu, posypanych pikantnym Steirerkasem i opcjonalnie także kapustą.
„Kochać albo zostawić” — to jedyne możliwe podejścia do typowego dla doliny Enns kruszącego się i właściwie bardzo chudego Mürbkäse, który UE niedawno wyniosła do rangi chronionej nazwy pochodzenia (g.U.). Kto usłyszy, jak gospodyni z Ritzingerhütte opowiada o swoim Steirerkasie, dojrzewającym przez sześć tygodni w piwnicy przy codziennym obracaniu, nie ma wyboru i musi zdecydować się na miłość.
Nawiasem mówiąc: jedzenie Steirerkrapfena sztućcami to nie do pomyślenia. Zamiast tego zwija się go i zawija jak wrap.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

 Ennstal-Wrap 

Gotowy, zwinięty Steirerkrapfen
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Wokół najbardziej imponującego trójstyku granic w Austrii

Startując w Górnej Austrii i już przed południem zupełnie się gubiąc w Styrii, po głęboko imponującej jeździe przez Öfen, kolejnej orgii ładowania i raczenia się w Aich oraz nerwowej ucieczce przed frontem burzowym, wieczorem w końcu przyjmuje nas Hanneshof w salzburskim Filzmoos.
Dosłownie pierwszy dom na placu w miejscowości, która jeszcze w latach 60. składała się z zaledwie garstki gospodarstw i w istocie jest produktem turystycznym wczesnych lat 70., w wymiarach rund Dachstein raczej należy do nowicjuszy na liście partnerskich obiektów. Brak pionierskich zasług rodzina Mayr z zespołem rekompensuje jednak z zaangażowaniem i pociesza nas najlepszym jedzeniem, frywolnym kelnerskim dowcipem i kieliszkiem schnapsa na pocieszenie po naszej wirtualnej porażce i przegapionym dachsteińskim hicie.

Zbyt wcześnie musimy następnego ranka wstać z łóżek tego czterogwiazdkowego hotelu. Zaspani skubniemy z dodatkowo przygotowanej deski „Early-Bird” i siorbiemy kawę. Na szczęście dzięki e-rowerom nogi nas nie bolą.
Dopiero rozkręcenie się na drodze płatnej w kierunku Hofalm wzdłuż Warmen Mandling nas budzi. Garmin pokazuje dziesięć stopni. Co za szczęście, że strumyk obok nas nie jest Kalte Mandling!

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Matka Natura wie jednak, jak odpowiednio nas wynagrodzić za poranne wstawanie. Mistycznie niebawem słońce przebija sobie drogę przez falujące mgły, łagodnymi pasmami prześwietla korony drzew, migocze od porostu do porostu i od kropelki rosy do kropelki rosy.
Bischofsmütze, charakterystyczny podwójny szczyt i najwyższy w grzbiecie Gosaukamm o wysokości 2458 m, raz spowity chmurami, raz skąpany w słońcu, zabiega o naszą uwagę. A tam, gdzie wczoraj cieszyły nas pyszne poziomki, dziś zaskakują nas pierwsze, już przepysznie słodkie borówki: tuż przy skraju ścieżki.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Po naciśnięciu przycisku i w mgnieniu oka siedzimy w obliczu potężnych skalnych ścian i żwirowych żlebów, przyjemnie opierając plecy o ciepłe drewniane belki, wzrok zwrócony ku wapieniowi liczącemu miliony lat i ostro ząbkowanemu: Donnerkogel, Strichkogel, Angerstein, Mandlkogel ...
Krótki wypad na Loseggalm, też jedna z czarnych wersji rundy Dachstein, rekompensuje nam utracone dzień wcześniej górskie przeżycie. Gosaukamm zamiast Südwand, Bischofsmützen‑Doppel zamiast Dachstein‑Duo, Pofesen zamiast strudla jabłkowego, Langfeldhütte zamiast Brandalm ... czyż nie jest to całkowicie obojętne, z której strony zbliżamy się do nadającego nazwę masywu górskiego naszej pętli wraz z jego „wrodzonym” trójstykiem (Torstein, 2.948 m) — najważniejsze, żeby życie pozostało piękne?

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Kto to wymyślił?

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

 To nie ja! 

Salzkammergut Trophy – główny pomysłodawca Martin Huber (po lewej, obok Heinz Sieder) zaprzecza, że jest autorem trasy Dachstein.

To salomonowy wyrok, z którym chętnie wyruszamy, aby doprowadzić do końca naszą, niestety pozbawioną ocen, lecz wcale nie bezwartościową misję.
Specjaliści ds. turystyki z Goisern później, po wytężonych poszukiwaniach, jeszcze pośrednio potwierdzą tę wersję opartą na przypadku: ówczesny dyrektor uzdrowiska Siegfried Mittendorfer twierdzi, że pomysł objechania Dachsteinu na rowerze górskim dojrzewał w rozmowach między kolegami i w rozmowach z przedstawicielami innych organizacji turystycznych i nie miał właściwego inicjatora.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Tak nagle, jak wczoraj przyszła burza, tak szybko na drugi dzień od popołudnia zapowiedziano ciężkie nawałnice. Dlatego rozsądnie skracamy rundę Hornspitz, żeby przez przełęcz Gschütt i jezioro Gosau dostać się bezpośrednio na ostatni podjazd na Rossalm. Przynajmniej jedną klasyfikację dnia chcemy po technicznym nokaucie na Viehbergalm i meteorologicznym przy południowej ścianie Dachsteinu zgarnąć w sposób regulaminowy!
Ale stało się, jak mogło się stać: tu jeszcze jedno dodatkowe zdjęcie, tam spotkanie ze starym znajomym, i wow — zobaczcie, co potrafi funkcja panoramy drona!
Pomiędzy pożegnalnym ukłonem w stronę Tennengebirge, spływem rzeką Lammer, gospodą Kirchenwirt w Gosau i absolutnym alarmem kiczu na północnym podnóżu masywu Dachstein z lodowcem, jeziorem i wysoce dramatycznymi formacjami skalnymi tak się rozpraszamy, że zostaje nam tylko czerwononiebieska direttissima z powrotem nad Hallstättersee.

I tak siedzimy na brzegu tego w pełni ogólnodostępnego przyrodniczego skarbu, aż ciemne grzmoty burzy popychają nas do domu; palce rąk i stóp w zawsze orzeźwiającej wodzie, Krippenstein — najbardziej na północ wysunięty, płaskowyżowy wypustek Dachsteinu — jak na początku naszej pętli znów ukośnie przed nami.
Według litery prawa uczestnictwa mogliśmy na rundzie Dachstein VR ponieść porażkę. Ale nasze wewnętrzne konta po stronie "ma" sygnalizują pełen sukces. Krajobraz? Ludzie? Pasja? Trzy razy ponad 100 procent. Sportowe wymagania: wystarczające. Zmęczenie: całkowite. Minie chwila, zanim wszystkie wrażenia się ułożą.

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha

Epilog

Jednak na razie musimy opowiadać sobie nasze przeżycia tylko w gronie. Andrea Schenner biegnie teraz przez ogródek Agathawirta, żeby ocalić poduszki na siedzenia i nakrycia stołów przed następnym ulewnym deszczem. Martina Hubera nie widać nawet po niewielkim opóźnieniu. A para Putz oczywiście też dziś nie pojawiła się ponownie.
To nie szkodzi. Najważniejsze pytanie zadaliśmy Walterowi i Rosi już na początku. Czy wezmą się też za jesienią planowane ponowne oznakowanie trasy Dachsteinrunde, zapytaliśmy ich — raczej ostrożnie, biorąc pod uwagę ich podupadające zdrowie i postępujący wiek. „Mamy nadzieję” — odpowiedź padła jak z karabinu. „W końcu spędzamy na tym tyle miłych godzin.”
Świeżo po powrocie z jazdy na rowerze, pogawędek i rozkoszowania się, możemy tę nadzieję tylko zbyt dobrze zrozumieć.

Linki i informacje

Firmy, które odwiedziliśmy

***Landhotel Agathawirt, tradycyjne miejsce startu, dla gości hotelowych możliwość prysznica po powrocie, 4822 Bad Goisern, www.agathawirt.at
Genuss-Gasthaus Kohlröserlhütte nad Ödensee z przyległym sklepem z delikatesami, 8990 Bad Aussee, www.genussamsee.at
Ritzingerhütte na Viehbergalm ze Steirerkrapfen i możliwością noclegu (8 łóżek), 8962 Gröbming, www.ritzingerhuette.at
Dorfgasthof Grafenwirt, domowa oaza rozkoszy i przytulności („Dohoam of Genuss & Gmiatlichkeit”) wraz z 6 pokojami, 8966 Aich bei Schladming, www.grafenwirt.at
****Hotel Hanneshof z własną masarnią i dużym krytym basenem, 5532 Filzmoos, www.hanneshof-resort.com
Langfeldhütte na Loseggalm, rustykalna chatka u podnóża Bischofsmütze z miejscami do spania dla maks. 10 osób, 5524 Annaberg, www.loseggalm.at
*** Landhotel Salzburger Dolomitenhof, tradycyjne miejsce noclegowe między etapem 2 a 3, 5524 Annaberg, www.dolomitenhof.at
Gasthof & Pension Kirchenwirt, tradycyjna wiejska gospoda z 50 łóżkami, 4824 Gosau, www.kirchenwirt-peham.at

Stacje szybkiego ładowania Bosch wzdłuż trasy

CafeLaden Untere Marktstraße 12, 4822 Bad Goisern
Agathawirt St. Agatha 10, 4822 Bad Goisern
Halleralm Pichlern 18, 4822 Bad Goisern
Restaurant Berndl (Villa Salis) Altaussee 21, 8992 Altaussee
Radhaus Pratergasse 388, 8990 Bad Aussee
Kohlröserlhütte Ödensee 144, 8990 Bad Aussee
Kraglhütte Neuhofen - Kraglweg, 8983 Bad Mitterndorf
Landgasthof Bierfriedl Pruggern 30, 8965 Pruggern
GrafenWirt Vorstadt 1, 8966 Aich
Alpengasthaus Edelbrunn Schildlehen 53, 8972 Ramsau am Dachstein
Brandalm Schildlehen 20, 8972 Ramsau am Dachstein
Hotel Hanneshof Filzmoos 126, 5532 Filzmoos
Landhotel Salzburger Dolomitenhof Steuer 13, 5524 Annaberg-Lungötz
Kirchenwirt Saag 150, 5442 Rußbach am Pass Gschütt
Zeishofalm 4824 Gosau
Kirchenwirt Wirtsweg 18, 4824 Gosau
Gasthof Gosauschmied Gosauseestr. 131, 4825 Gosau
Sportcafe Winkl 49, 4831 Obertraun

Pakiety do rezerwacji (wraz z transportem bagażu)
OÖ Touristik GmbH, www.dachsteinrunde.at

Rowery do wypożyczenia
Goisern Bikeworld, 4822 Bad Goisern, Untere Marktstraße 91; obecnie 25 wysokiej jakości e-MTB, w tym modele dziecięce, www.goisern-bikeworld.at

Informacje ogólne
Ferienregion Dachstein Salzkammergut, 4822 Bad Goisern am Hallstättersee, Kirchengasse 4 www.dachstein-salzkammergut.at
TVB Altaussee - Salzkammergut, 8990 Bad Aussee, Bahnhofstraße 132, www.ausseerland.at
TVB Ramsau am Dachstein, 8972 Ramsau am Dachstein Nr. 372, www.ramsau.com
TVB Filzmoos, 5532 Filzmoos Nr. 50, www.filzmoos.at
Gästeservice Tennengau, 5400 Hallein, Mauttorpromenade 8, www.tennengau.com
OÖ Tourismus Information, www.oberösterreich.at

Pobierz ślad GPS

  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym BoschaPętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha
  • Pętla Dachstein z napędem elektrycznym Boscha