×
Trail biking w Vinschgau

Trail biking w Vinschgau

01.07.24 09:21 287Text: NoMan (Przetłumaczone przez SI)Zdjęcia: Erwin HaidenGdzie sceneria byłaby wspaniała, a sieć ścieżek idealna. Gdyby, tak gdyby... ponowne spotkanie z górną doliną Adygi i szlakami Partschins oraz Latsch przy wczesnozimowych 6°C i mżawce. Pięknie!01.07.24 09:21 288

Trail biking w Vinschgau

01.07.24 09:21 288 NoMan (Przetłumaczone przez SI) Erwin Haiden
  • AI generated translation
  • AI-generated translation refers to the process of using artificial intelligence, particularly machine learning models, to automatically translate text or speech from one language to another. These systems, such as neural machine translation models, analyze large datasets of multilingual content to learn patterns and associations between languages. The generated translations are based on statistical probabilities and context learned during training.
Gdzie sceneria byłaby wspaniała, a sieć ścieżek idealna. Gdyby, tak gdyby... ponowne spotkanie z górną doliną Adygi i szlakami Partschins oraz Latsch przy wczesnozimowych 6°C i mżawce. Pięknie!01.07.24 09:21 288

„Chcecie herbatę?“ Boris, z pewną troską o nasze samopoczucie, spogląda na nas, jednocześnie pocierając zmarznięte dłonie. Niezdecydowani patrzymy na zachód, skąd nieubłaganie zbliża się groźna, czarna ściana chmur.
„Nie, lepiej jedźmy dalej. W przeciwnym razie deszcz na pewno nas złapie”, decydujemy ostatecznie – nie bez tęsknego spojrzenia w stronę ciepłego wnętrza schroniska Naturnser Alm.

Znajdujemy się na wysokości około 1.900 metrów; na tej wysokości w dolnym Vinschgau ledwo przebiega granica lasu. Normalnie bylibyśmy dotychczas wdzięczni za cień, jaki zapewniał nam gęsty las aż do samego schroniska. W końcu w tej okolicy, statystycznie rzecz biorąc, słońce świeci około 315 dni w roku, a w czerwcu upał z dna doliny Adygi potrafi dość gwałtownie wspinać się po zboczach. Ale co jest normalne w tym przedwczesnym lecie pełnym chłodu, opadów i powodzi?

 Chcecie herbatę? 

Wczesne lato w słonecznym Południowym Tyrolu
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

Z Vinschgau oznacza się geograficznie obszar pomiędzy Przełęczą Reschen a Töll, charakterystycznym stopniem doliny tuż przed Merano. Tak zwana dolna część tego obszaru zaczyna się krótko po zakręcie rzeki Adyga na prawo w miejscowości Prad am Stilfserjoch.
Wikipedia twierdzi, że ten region, otoczony przez grzbiety górskie o wysokości 3000 m, nie jest narażony na meteorologiczne niedogodności ani z północy, ani z południa. „Jednym z (…) skutków jest niedobór opadów, który w połączeniu z dużą ilością godzin słonecznych czyni Vinschgau jednym z najsuchszych dolin Alp.”
No cóż.

Obecnie wątpię, czy temperatury są jeszcze dwucyfrowe; wolałbym tego nie sprawdzać. Możliwe, że w przeciwnym razie pokonałbym pozostałe 100 metrów wysokości do Rauhen Bühel z pośpiechem i z niezadowoleniem przyjąłbym uprzejme zaproszenie gospodyni do izby alpejskiej. Przynajmniej kulinarnie, sądząc po menu, na pewno nie byłoby to błędem.
Jeśli chodzi o całokształt doświadczenia, na pewno byłby lepszy dzień. „Z tarasu słonecznego masz zapierający dech w piersiach widok na imponujący świat górski Południowego Tyrolu wokół Naturns”, obiecuje strona internetowa schroniska. Alpy Ötztalskie wraz z grupą Texel byłyby na wyciągnięcie ręki, można by wygodnie rozsiąść się na leżakach, na przemian obserwując konie lub podziwiając panoramę.
My natomiast widzimy tylko pojedyncze szczyty wystające z szarej, mglistej chmury. W rzeczywistości widoczność kończy się na małym stawie, który znajduje się niecałe 100 metrów poniżej schroniska Naturnser Alm.

  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau

Bike Highline Meran

Więc wracamy na rowery i szybko wspinamy się dalej pod górę, zanim przełęcz Nörder całkowicie ustąpi i przepuści deszcz!
W Rabland, jednej z wielu małych miejscowości w dolinie między Schlanders a Meranem, rozpoczęliśmy ten poranek, oszczędzając akumulator, wjeżdżając 800 metrów wysokości kolejką linową do górskiej wioski Aschbach liczącej 80 mieszkańców, a następnie wspinając się leśnymi drogami i trasą Bike Highline Meran o kolejne 600 metrów; silniki zawsze na poziomie 1, żeby na pewno nie było nam zimno w pięknym Południowym Tyrolu.

Highline to, jak już wiemy z naszej ostatniej wizyty sprzed pięciu lat, trasa wysokościowa po południowej stronie zbocza doliny Etschtal, która łączy poszczególne alpejskie pastwiska na górze Nörderberg. A Nörderberg to nie tylko pojedynczy szczyt o stosunkowo niewielkich rozmiarach (2.387 m) na wysokości Naturns. W rzeczywistości tak nazywa się cały, zacieniony raj MTB w regionie między doliną Martelltal a Algund.
Z bardziej wilgotnym podłożem i leśnym porostem kontrastuje on w sposób niezwykle urokliwy z przeważnie suchymi i przypominającymi śródziemnomorski klimat zboczami Alp Ötztalskich po przeciwnej stronie doliny, które na całej swojej długości – chyba nieprzypadkowo – nazywane są Sonnenberg.

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau

To, czym dla rowerowych turystów na dole w dolinie jest rozbudowana do poziomu prawdziwej autostrady rowerowej trasa do uzdrowiskowego Merano wzdłuż historycznej Via Claudia Augusta, tym dla nas, miłośników kolarstwa górskiego, jest ta stworzona w 2014 roku Bike Highline: wspaniałe połączenie, które pozwala przekroczyć dolinę Adygi z zachodu na wschód lub odwrotnie – tyle że na wysokości od 1 450 do 1 900 metrów, z panoramicznymi widokami.
Tutaj można organizować rodzinne wycieczki, celebrować przerwy w schroniskach, ale także "połykać kilometry" lub trenować umiejętności techniczne jazdy. Sedno całego projektu tkwi w tym, że z każdej miejscowości w dolinie prowadzi podjazd, w Aschbach jest to również kolejka górska, a miejscami nawet shuttle-service na Highline. Co najważniejsze, z każdej miejscowości prowadzi przynajmniej jeden szlak w dół.

„Każda gmina miała już swoje podjazdy i trasy poprzeczne, aby dotrzeć do hal i prowadzić gospodarkę leśną. Trzeba było jedynie stworzyć brakujące krótkie odcinki łączące. Jeśli chodzi o zjazdy, były to istniejące szlaki piesze, które zaadaptowano,” opowiada nam Boris o stosunkowo niewielkim, początkowym nakładzie pracy przy projekcie.
Szlaki zjazdowe, które jako pierwsze zostały oficjalnie oznakowane, to Lupo-Trail (S1-S2), Fontana-Trail (S3), Ötzi-Trail (S3) i Stuanbruch-Trail (S3). Ze względu na ogromny sukces i popularność, projekt jest od pewnego czasu rozwijany.

  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

 Boris opowiada nam historie o oszałamiającej panoramie 

Grupa Texel, Ortler, Dolomity, Schlern - pętla na Rauhen Bühel jest tego warta (normalna)

Osiągnęliśmy siodło na Rauhen Bühel, najwyższy punkt naszej dzisiejszej trasy, dokładnie na wysokości 2000 metrów. Od momentu wyruszenia ze stacji górnej kolejki Aschbachbahn nasza jazda przypominała spokojną, niemal medytacyjną podróż przez idylliczne życie wiejskie – spokojnie pasące się zwierzęta, strzelisty kościółek, starannie odrestaurowane domy –, bogato kwitnące górskie łąki i bujnie rosnącą zieleń. Jednak tutaj, na Nörderberg, krajobraz wyraźnie zmienia swoje oblicze.
Drzewa, dumne, zdrowe świerki i porostami obwieszone limby, ostatecznie ustąpiły miejsca rodzajowi wysokogórskiego torfowiska. Mgła mistycznie unosi się nad pojedynczymi głazami rozrzuconymi w bagnistej trawie. Róże alpejskie i goryczki dzielnie stawiają czoła zimnemu wiatrowi.

Boris opowiada nam historie o zapierającym dech w piersiach panoramie na Texelgruppe, Ortler, Dolomity, Schlern. Mógłby równie dobrze wspominać o Wezuwiuszu czy Kilimandżaro. Widoczność sięga ledwie na tyle, by dostrzec pierwsze metry nadchodzącego szlaku pieszych. Poza tym wszystko jest szare i pozostaje kwestią wyobraźni: piaszczysta plaża, ognisko – przyjmiemy każdy obraz, który daje ciepło.
Sześć stopni powyżej zera. Teraz, gdy zaczynamy zjeżdżać w dół i nie powinno być już zimniej, zaryzykowałem spojrzenie na wskaźnik temperatury na urządzeniu GPS. Zgrabiałymi palcami obejmuję kierownicę i hamulce, choć nie najlepiej mi to wychodzi. Sprytny ten, kto nie zostawił swoich grubych rękawiczek w hotelowym pokoju z powodu (zbyt) optymistycznego błędnego osądu!

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

Ścieżką wiodącą głównie przyjaźnie wzdłuż zbocza, czasem jednak nieco bardziej kamienistą, prowadzącą po skalnych stopniach i korzeniach, moje dłonie obejmują przyjemnie ciepłą szklankę.
Na Bärenbadalm faktycznie zamieniłem kokpit mojego roweru All Mountain na filiżankę herbaty. Gorąca woda z ziołami kojąco spływa mi po gardle. Żeby w żołądku nie było zbyt pusto, do tego podano wspaniały strudel jabłkowy, upieczony własnoręcznie przez gospodynię Alexę. Chłopaki pozostali wierni letniemu trybowi i wybrali kawę.

Również ta chata, położona wysoko nad Laną, normalnie oferowałaby wspaniały panoramiczny widok na dolinę Etschtal i Dolomity. Zamiast prawdziwych widoków, Boris umila nam przerwę swoimi wizjami dla regionu. Na przykład, że chciałby promować temat Bike & Hike. W końcu okolica, z otaczającymi ją trzytysięcznikami i długimi podejściami, jest wręcz stworzona do tej sprytnej kombinacji. Albo że marzy mu się rozbudowa Highline w trasę okrążającą Nörderberg i włączenie bardziej odległych chat, skierowanych w stronę doliny Ultental.
„Ale to pieśń przyszłości. Zobaczmy teraz, co oferuje teraźniejszość” – mówi szef i przewodnik rowerowy Design Hotel Tyrol, gdy ponownie ruszamy w drogę.

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

Pilotażowy projekt patronatu nad szlakami

Już przed naszym wyjazdem późnym rankiem, założyciel Bikehotels Südtirol dał nam krótki wgląd w najnowsze, specyficzne dla MTB, zmiany w jego rodzinnej gminie. Kto widział, co wykształcony prawnik zrobił z Tyrolem od czasu przejęcia rodzinnego hotelu 15 lat temu, mógł już wtedy przypuszczać: tam, gdzie Boris się angażuje, nie ma półśrodków.
I rzeczywiście: Ledwo przejechaliśmy przez kościółek Vigilius i Schwarze Lacke, dwa z najbardziej znanych punktów rezerwatu przyrody na Vigiljoch, oraz korzeniasty skrót do platformy widokowej na Glaubensweg wysoko nad Merano, docierając do szlaku Stuanbruch-Trail, zaczyna się wiele nowego i pięknego.

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau

W górnej części tego klasyka Highline na rowerze, pod nadzorem lokalnych budowniczych tras z F-Tech, m.in. włoskiego oddziału Velosolutions, intensywnie budowano. Niesamowicie gładkie, starannie ukształtowane zakręty ułatwiają nam mentalne przejście od alpejskich szlaków współdzielonych lub szerokich leśnych dróg do sztucznie wygenerowanego flow.
Wkrótce ofertę wzbogacają double i table, a mimo że podłoże jest jeszcze trochę miękkie, bo dopiero kilka tygodni temu porządnie się rozmroziło, to nawet zdecydowani przeciwnicy skoków, tacy jak my, od czasu do czasu z lekkim, rozbawionym uśmiechem na ustach delikatnie się unoszą.

Jak dziewicze - a przez to jeszcze nie w pełni zarośnięte - jest to wszystko, uświadamiamy sobie dopiero, gdy miejscowy Boris, po zbyt wolnym podejściu do kicker'a, z hukiem ląduje na płaskim.
„Przepraszam, nigdy wcześniej tego nie jechałem”, uśmiecha się przepraszająco w kierunku Lukasa, który zrobił dokładnie to samo, podążając za nim.

 Niesamowicie płynne, czysto ukształtowane bandy; hopy, stoły 

Całkowicie nowa sekcja początkowa trasy Stuanbruch
  • Trail biking w Vinschgau

 Tutaj poszukiwani są uniwersaliści! 

Nörderberg wymaga i rozwija kompletnego rowerzystę
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

Podobna sytuacja może wkrótce przytrafić się temu czterdziestoparolatkowi. Ponieważ zamówiono już kolejne nowe odcinki w dolnej części szlaku – tak, aby ostatecznie prostsze, płynne sekcje bez sztucznych konstrukcji idealnie uzupełniały się z bardziej wymagającymi, naturalnymi fragmentami.
W ramach właśnie uruchomionego projektu pilotażowego można przejąć patronaty nad tymi odcinkami poprzez wsparcie finansowe od osób prywatnych. Za pomocą oznakowania planuje się wówczas wyróżnić sponsorów. Dokładnie tak, jak miało to miejsce przy innych budowach szlaków w ostatnich latach, gdzie oprócz stowarzyszenia turystycznego Partschins jako pierwotnego fundatora, zaangażowało się również trzech inicjatorów z Rabland: sklep rowerowy Etzi-Bike-Shop, hotel Waldhof oraz – nona, chciałoby się powiedzieć – Design Hotel Tyrol.

„To coś zmienia. To robi coś z ludźmi, kiedy widzą dzięki ustawionym tablicom, że te darmowe oferty nie powstają same z siebie”, mówi szef Tyrolu, Boris Frei. Nie tylko w przypadku gości, takich jak my. „Również od mieszkańców otrzymujemy więcej uznania za nasze starania i próby regulacji.”
Próby regulacji? No proszę. Nawet w przez nas postrzeganym jako bardziej swobodnym Południowym Tyrolu – gdzie, w przeciwieństwie do Austrii, dozwolone jest wszystko, co nie jest wyraźnie zabronione – również występują konflikty użytkowania, obszary lęgowe głuszca, interesy właścicieli... Tylko że tutaj ludzie wydają się bardziej skłonni lub prawnie zobowiązani do współpracy. Ograniczenia czasowe na kolejki linowe lub szlaki regulują rozdzielenie pieszych i rowerzystów, trasy szlaków są planowane trochę inaczej, rowerzyści specjalnie zatrzymują się u myśliwych, i tak dalej, i tak dalej.

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

Mordercza góra, Nörderberg!

O początkowych inwestorach, potem korzeniach i kamieniach, ale także o otwartych odcinkach trasy Klaus-Trail, przesuwamy się dalej do trasy Milla-Trail. Córka Borisa była inspiracją dla tej bajecznej mieszanki płynnych zakrętów i płaskich odcinków, a także bardziej technicznych fragmentów przez miejscami czarująco omszony, paprociowy las jak z bajki. W związku z tym już teraz jest jasne, że trzeba będzie inwestować dalej. Bo gdy tylko jego syn Rufus opanuje mowę, będzie krzyczał: "Ja też chcę trasę!"
Przednie koło skierowane na płytę skalną, tylne manewrowane przez korzenie, małe dziury omijane pompującymi ramionami. Kamienny stopień tu, eksponowane odcinki tam, pomiędzy nimi przyjemne fragmenty bez nieprzyjemnych niespodzianek i co jakiś czas sekcje zbudowane przez człowieka. Podłoże jest nieco śliskie i kleiste po nocnych opadach, ale niezbyt głębokie.
Poruszamy się w zakresie trudności od S1 do S3, czasem w linii spadku, czasem w poprzek zbocza. A gdy pod koniec naszego zjazdu pojawia się jeszcze kilka zakrętów w kształcie agrafki, staje się całkowicie jasne: tutaj potrzebni są uniwersaliści!

  • Trail biking w Vinschgau

 Od solidnej przekąski po wykwintne menu gourmet 

Pod względem kulinarnym niczego nam nie brakuje w Vinschgau – jak zresztą zawsze w Południowym Tyrolu!

Znacznie się ociepliło na naszej niesamowicie różnorodnej drodze w dół. Nic dziwnego: pokonaliśmy przecież ponad 1.000 metrów różnicy wysokości.
W gospodarstwie Hofschank Oberbrunn, otwartym dopiero rok temu, po raz pierwszy nasze żołądki w końcu dostają to, na co zasługują, po tym, jak nasze głowy i serca już się nasyciły. Jak wisienka na torcie, przy tej okazji nawet na chwilę wyjrzało słońce. Co prawda szczyty grupy Texel wciąż chowają się za gęstymi, szarymi chmurami. Ale patrząc na żyzną dolinę w kierunku Zieltal, gdzie słynny wodospad Partschinser spada z wysokości 97 metrów w dół skalnej ściany, można sobie wyobrazić całą tę alpejską wspaniałość.

Części gospodarstwa Oberbrunnhof mają ponad 500 lat. Można niemal poczuć ich niewzruszoność, siadając w osłoniętym od wiatru miejscu na tarasie.
A co lepiej pasowałoby do tego solidnego, niemal niezmiennego klimatu niż tradycyjna południowotyrolska deska Marendbrettl z domowym boczkiem i kiełbasą Kaminwurzen, serem alpejskim i własnoręcznie pieczonym chlebem Paarlbrot? Zwłaszcza że rodzina Laimerów serwuje swoje produkty w przyjemny, wiejski sposób: niemal w całości, z jednym lub dwoma nożami do samodzielnego krojenia.
Czas na - równie pociągające - delikatne, skomponowane, elegancko kontrastujące lub subtelnie podkreślające akcenty przychodzi wieczorem, podczas fantastycznego 5-daniowego menu do wyboru w naszym 4-gwiazdkowym hotelu.

  • Trail biking w Vinschgau

Pociąg do szlaku: Latsch

"Mah, to są temperatury jak pod koniec października!" Zziębnięty Hannes klepie się po ramionach, udach i brzuchu. Zziębnięty i prawie trochę zirytowany. W końcu jesteśmy właśnie na jego ulubionym szlaku; ale pogoda utrudnia cieszenie się nim w pełni.
Zmiana scenerii. Znajdujemy się 20 kilometrów dalej na zachód i stoimy gdzieś w górnej jednej trzeciej Barbarossa Trails. Kolej Vinschger szybko i wygodnie dowiozła nas do Latsch, a wyciąg krzesełkowy Tarscher Alm powoli, bardzo powoli wzniósł nas 700 metrów wysokości do początku szlaku wysoko nad Latsch i Kastelbell.

Na pośrednich 600 metrach wysokości, które pokonaliśmy pedałując przez Raminiwaal i Obermühlweg, nie tylko podziwialiśmy z góry geometryczną precyzję uprawy jabłek w dolinie Vinschgau; z bliska zachwycaliśmy się dawnymi kanałami nawadniającymi, dziś starannie ozdobionymi drewnianymi figurkami i wodnymi grami; oraz dowiedzieliśmy się szczegółów o odmianach i plonach (ponad 300 000 ton rocznie!).
Tam również Hannes Pirhofer, młodszy szef renomowanego hotelu sportowego i wellness Jagdhof w Latsch, okazał się przewodnikiem o dość niezwykłej historii. Przez długi czas opierał się ojcowskiej pasji, ale 28-letni fan samochodów sportowych zaczął jeździć na rowerze górskim dopiero w czasie pandemii koronawirusa.

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

Kierownik restauracji, „zasocjalizowany” podczas zamknięcia działalności spowodowanego pandemią, w obliczu nagle zapełnionej sali restauracyjnej szukał sposobu na rozładowanie napięcia. Skonsultował się ze swoim kuzynem szalejącym na punkcie MTB, odwiedził lokalny plac treningowy techniki i krok po kroku wspinał się wyżej – od (nielicznych) łatwych szlaków w dolnej części doliny i na Sonnenbergu aż po pełne portfolio przeważnie dość wymagającego MTB-mekki wokół Latsch, które obecnie obejmuje: 16 oznakowanych szlaków, częściowo o epickiej długości.

 Na 18-minutową jazdę wyciągiem krzesełkowym przydałaby się ciepła zimowa kurtka. 

Czy wspominałem już, że tym razem w Południowym Tyrolu nie było całkiem letnio?

Wystarczyły nam pierwsze zakręty, skoki i fale na Barbarossa-Trail, ocenionym na S2, aby ze zdumieniem stwierdzić: Młody człowiek najwyraźniej przez ćwierć wieku uparcie ignorował prawdziwy talent.
Ponadto Hannes, podobnie jak my wczoraj, najwyraźniej nie potraktował poważnie prognoz temperatury dla wysokości 2000 m n.p.m. W rezultacie teraz marznie.
Choć mamy tym razem grubsze rękawice i ochraniacze pełniące rolę quasi-opasek na kolana, ledwo możemy się przyznać: raz jeszcze także my marzniemy. Bo na solidne 18 minut podstawowo-romantycznego wjazdu wyciągiem krzesełkowym na Tarscher Alm przydałaby się porządna zimowa kurtka.

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau

Szlak Barbarossa

Spośród wielu różnorodnych szlaków, które mają swój początek dla shuttle, kolejek linowych lub podjazdów po północnej i południowej stronie Adygi w rowerowym hotspotie Latsch, Barbarossa-Trail jest najnowszym. Zbudowany w 2019 roku przez człowieka z rudą brodą, lokalny sadownik i budowniczy tras Gabriel Tappeiner, wraz ze swoimi „Traildoctors”, zrealizował tutaj coś, co można najlepiej opisać jako alpejski flow.
Na długości ponad czterech kilometrów i 700 metrów przewyższenia, stosunkowo naturalna ścieżka wije się przez las, ale także otwarte przestrzenie, prowadząc z powrotem do dolnej stacji wyciągu krzesełkowego. Szczególnie na początku trasa wzbogacona jest o zabawne progi, małe dropy, fale i strome zakręty o różnych wysokościach i promieniach. Jednocześnie zaskakuje jednak również polami kamieni, korzennymi progami, nagłymi zmianami kierunku lub – z powodu obfitych opadów deszczu w ostatnich tygodniach – głębokimi kałużami.

Podsumowanie: Kto mimo pozornie prostszego charakteru trasy pozostaje zawsze gotowy do reakcji, ten znajdzie prawdziwą przyjemność w tej różnorodnej kombinacji band, trików, trawersów, stromych odcinków, nierównych ścieżek, sekcji flow, leśnych dróg, a nawet drewnianych konstrukcji.
A komu przy wejściu na trasę, tuż poniżej Tarscher Alm, było jeszcze zimno, temu zrobi się najpóźniej w drugiej połowie trasy ciepło.

  • Trail biking w Vinschgau

Szkoda tylko, że Nörderberg podczas naszego drugiego wjazdu wyciągiem ostatecznie znika w szarej mgle deszczu. A także położony naprzeciwko Sonnenberg, o ile możemy go dostrzec w zarysach, w żadnym wypadku nie oddaje swojej nazwy.
W niemal całkowitej bieli wspinamy się w górę. Gdyby nie przytłumione przez chmury dzwonki krów, które zapowiadały bliskość alpejskiej hali, z łatwością przegapilibyśmy miejsce wysiadania.
„W kierunku Latscher Alm!” – natychmiast wyznacza kierunek Hannes. Chętnie za nim podążamy.

  • Trail biking w VinschgauTrail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

 Tschilli-Trail, Propain, Sunny Benny ... 

Jakie możliwości wzięlibyśmy pod uwagę na Sonnenbergu, gdyby, tak, gdyby... ale zostawmy to!
  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

W końcu: Do ratującego schroniska zostaje tylko stosunkowo łagodny mżawkowy deszcz. A przytulna izba z limbowego drewna w domu, który został zbudowany na nowo dziesięć lat temu, jest przyjemnie ogrzewana piecem kaflowym – jak cudownie!
Gorącymi zupami, solidnym Herrengröstl i słodkim Kaiserschmarrn rozgrzewamy kości i zmieniamy plan dnia: Lepiej posiedzieć tu trochę dłużej, cieszyć się chwilą i zachować Latsch w najlepszym wspomnieniu z sercem pełnym południowotyrolskiej gościnności i kulinarnych doznań, niż teraz się spieszyć i brnąć przez mokre zbocza na prawo i lewo.

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau

4 wygrywa 13

Karma wynagradza nas najlepiej za naszą rozwagę: Gdy opuszczamy przytulne schronisko Latscher Alm, prowadzone przez byłego hotelarza rowerowego, deszcz prawie przestał padać.
Dobrze, można by powiedzieć, ponieważ przed nami prawie siedmiokilometrowa kombinacja szlaków „4 wygrywa 13” z 1.000 metrów przewyższenia w dół do doliny, dla której odrobina rozwagi i widoczności, a także (uwaga, wskazówka!) wystarczająca ilość okładzin na klockach hamulcowych, mogą być bardzo przydatne.

  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

Oficjalnie te dwa zaadaptowane szlaki turystyczne również są sklasyfikowane jako średnio trudne singletracki. Naszym zdaniem: ze względu na swoją miejscami dużą stromiznę, liczne długie sekwencje schodów, eksponowane odcinki trasy oraz skalisto-korzenne pułapki, ten duet zdecydowanie zasługiwałby na S3.
Może jednak szlak wydaje się nieco zniszczony, ponieważ niedawno około 300 rowerzystów biorących udział w Specialized Chili Enduro Series przejechało tędy w deszczowych warunkach.

  • Trail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

Dodatek: Montani Trail

Ale jak to wszystko jest znów cudownie różnorodne! Jak wstrząsające ciałem i wstrząsające kośćmi! Jak bardzo czasem amortyzatory mlaskają, potem opony, a pomiędzy tym wszystkim człowiek, kiedy kluczowy odcinek, wbrew oczekiwaniom, udaje się całkiem nieźle!
Z sumiennymi ostrzeżeniami, gdy robi się trudniej, Hannes prowadzi nas w kierunku doliny. W najniższej części szlak całkowicie zmienia swój charakter, z dość bezpośredniej, leśnej drogi wąwozowej staje się kamienistą, żwirową drogą przypominającą Lago. Brakuje tylko widoku na jezioro, gdy zjeżdżamy w dół wąskimi pasmami obok stromych skalnych ścian ...

Kiedy nasz dzisiejszy przewodnik zauważa, jak bardzo podobało nam się to finałowe zejście, spontanicznie proponuje bonus: nawet z przerwą na zdjęcia, przy włączeniu turbo, zdążylibyśmy jeszcze na krótki wypad do ruin zamku Montani w Morter.
Niebo znów trochę się przejaśniło i zrobiło się cieplej. Nikt nie powinien nas posądzać o lenistwo!
Krótki, przyjemny szlak Montani, meandrujący przez niskie zarośla i wzdłuż skalnych ścian, wraz z miłym dojazdem przez Latscher Trailzauber, okazuje się idealnym zakończeniem ekscytującego, pełnego różnorodności dnia od rana do wieczora. A na koniec coś najfajniejszego: dokładnie w momencie, gdy pociąg Vinschger Bahn wjeżdża na stację w Latsch, my również wjeżdżamy na peron.

  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau

W pociągu jest czas, aby wyciągnąć nasze zmęczone kości i uporządkować wrażenia. Na Hannes czekają wymagający goście 4-gwiazdkowego Superior Hotel Jagdhof. Na nas czekają przestronne baseny, genialne potrawy, stylowe detale i przyjazny zespół Design Hotel Tyrol.
A jednak spontanicznie nie jesteśmy całkiem pewni, kto z naszej dzisiejszej podróżnej grupy miał lepsze szczęście: My, którzy teraz możemy odpocząć i cieszyć się w wspaniałym domu Borisa, ale niestety jutro musimy wracać do domu? Czy wykwalifikowany hotelarz, którego teraz natychmiast czeka praca, ale który jutro może znów pojechać na Nörderberg lub Sonnenberg, jeśli będzie miał na to ochotę... i może nawet zaświeci słońce?

Przydatne linki i informacje

Kolarstwo górskie w Partschins
Kolarstwo górskie w Latsch
Kolarstwo górskie w Vinschgau

Kolejka linowa Aschbachbahn
Panoramiczna gondola pokonuje 800 m przewyższenia na trasie z Rabland do Bike Highline Meran. Czynna przez cały rok, od marca do listopada w godzinach 8:00-19:00 z przerwą obiadową (12:00-13:00); cena przejazdu dorośli € 9,-/5,- za rower, zniżka z Südtirol Guest Pass
Stacja dolna znajduje się tuż obok przystanku kolejowego Rabland na trasie Vinschger Bahn. www.seilbahnaschbach.it

Koleje górskie Latsch
Wyciąg krzesełkowy Tarscher Alm: czynny od maja do października w różnych godzinach otwarcia – uwaga, przerwa obiadowa! Jednorazowy przejazd z rowerem € 19,- lub € 18,- z Guest Pass, bilet dzienny z transportem od stacji kolejowej w Latsch do stacji dolnej € 30,-
Kolejka linowa St. Martin: gondola na Sonnenberg; transport rowerów od maja do października tylko w godzinach 7:00-8:30 i 15:00-18:00, z przewodnikiem już od 14:30; poza tym przez cały dzień; normalna taryfa dorośli € 11,50/€ 7,- za rower, zniżka z kartą gościa

Kolej Vinschgau
Bilet na pociąg, podobnie jak na większość środków transportu publicznego Południowego Tyrolu (oraz wiele innych atrakcji, muzeów, aktywności), jest wliczony w Südtirol Guest Pass; jedynie za rower obowiązuje opłata € 7,-/dzień.
Rozkład jazdy

Porady dotyczące gastronomii
Serwis, wypożyczalnie, przewodnicy
Transport rowerowy
Od początku kwietnia do końca października do wybranych miejsc w całym Vinschgau; współpraca czterech firm

Noclegi
Bike Hotels Südtirol to zrzeszenie gospodarzy przyjaznych rowerzystom, którzy są również reprezentowani w Meraner Land i Vinschgau z pierwszorzędnymi obiektami.
Podczas ostatniej wizyty w Waldhof tym razem nocowaliśmy w fantastycznym i wspaniale relaksującym Design Hotel Tyrol prowadzonym przez miłośnika kolarstwa górskiego Borisa Frei w Rabland, a także odwiedziliśmy "Piri-Juniora" z Jagdhof w Latsch.
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w VinschgauTrail biking w Vinschgau
  • Trail biking w Vinschgau