Scott Spark DC 2027 – pierwsze wrażenia
10.09.26 16:00 212026-09-10T16:00:00+02:00Text: Martin Rauscher (Przetłumaczone przez SI)Zdjęcia: Rupert Fowler, Piper Albrecht, Benoit Grandjean, Scott Sports140 mm z przodu, 138 mm z tyłu i po raz pierwszy osobna platforma ramy: nowy Scott Spark DC chce być czymś więcej niż podrasowanym rowerem XC – oto nasze pierwsze wrażenia z jazdy i bezpośrednie porównanie ze Scott Spark RC.10.09.26 16:00 222026-09-10T16:00:00+02:00Scott Spark DC 2027 – pierwsze wrażenia
10.09.26 16:00 222026-09-10T16:00:00+02:00 Martin Rauscher (Przetłumaczone przez SI) Rupert Fowler, Piper Albrecht, Benoit Grandjean, Scott Sports140 mm z przodu, 138 mm z tyłu i po raz pierwszy osobna platforma ramy: nowy Scott Spark DC chce być czymś więcej niż podrasowanym rowerem XC – oto nasze pierwsze wrażenia z jazdy i bezpośrednie porównanie ze Scott Spark RC.10.09.26 16:00 222026-09-10T16:00:00+02:00Obeznany klient marki Scott i rowerowy nerd po prezentacji nowego Spark RC z pewnością zastanawiał się, co stanie się z klasycznym Sparkiem. W przypadku poprzednika Scott od razu zaprezentował dwie wersje: rasowego RC ze skokiem 120 mm z przodu i z tyłu oraz zwykłego Sparka bez dodatkowego oznaczenia w nazwie. Ten drugi różnił się zasadniczo jedynie widelcem o skoku większym o 10 mm. Później pojawił się Spark ST (SuperTrail), w którym skok widelca zwiększono o kolejne 10 mm. Oczywiście ucierpiał na tym i tak już płaski kąt rury podsiodłowej.
To już przeszłość: nowy Spark DC został od podstaw zaprojektowany z myślą o większym skoku z przodu i z tyłu.
więcej znaczy więcejCo właściwie oznacza DC?
DC oznacza Down-Country, czyli zasadniczo rower cross-country zoptymalizowany pod kątem zjazdów. U większości producentów taka przemiana ogranicza się do dłuższego widelca i solidniejszych komponentów: opon z bardziej agresywnym bieżnikiem, wydajniejszych hamulców oraz – o ile zwykle długa rura podsiodłowa na to pozwala – droppera o nieco większym skoku.
W nowym Spark DC jest inaczej. Poza częścią nazwy i pewnym podobieństwem wizualnym obie platformy niewiele łączy.
Rama i jej geometria zostały opracowane niezależnie i wyraźnie bardziej pod kątem zjazdów. Zamiast 120 mm jak w RC do dyspozycji mamy 140 mm skoku z przodu i nominalnie 138 mm z tyłu. Do tego dochodzi większy damper, więcej miejsca na masywniejsze dampery z rynku aftermarketowego oraz geometria, której nie trzeba było naginać w stronę trail bike'a za pomocą dłuższego widelca. Scott pozycjonuje więc DC jako odpowiednik nastawionego na ściganie RC – efektywność XC i niska masa mają pozostać, ale większy nacisk położono na techniczny teren, długie dni na trailach i, mówiąc całkiem zwyczajnie, zabawę zamiast numeru startowego.
Spark DC nie jest Sparkiem RC w butach na płaskiej podeszwie.
no high heelsNiezależnie zaprojektowany tylny trójkąt
Podstawową koncepcję zawieszenia znamy z nowego RC: damper znajduje się nisko w ramie, nad suportem, a tylny trójkąt wykorzystuje Flex Pivot bez dodatkowego punktu obrotu na górnych widełkach. W DC kinematykę dostrojono jednak do większego skoku i innego zastosowania.
Jak twierdzi Scott, nie chodziło przy tym o uzyskanie za wszelką cenę najniższej masy ramy. Kluczowa miała być raczej równowaga między masą, wytrzymałością, sztywnością i trwałością. Niskie i centralne położenie dampera oraz układu kinematycznego ma dodatkowo poprawiać rozkład masy: ciężar, który w innym przypadku znajdowałby się wyżej w ramie, przesuwa się w stronę suportu. Przy większej prędkości ma to zapewniać stabilność, nie odbierając rowerowi dynamiki podczas przyspieszania i pokonywania zakrętów.
Scott podaje 138 mm skoku tylnego koła. Kinematykę zestrojono za pomocą celowo dobranej krzywej przełożenia, która ma zapewniać przede wszystkim podparcie w środkowym zakresie skoku oraz kontrolowane zachowanie przy dobiciu pod koniec skoku. Jednocześnie anti-squat dobrano tak, aby tylny trójkąt pod obciążeniem zapewniał wystarczająco efektywny napęd, nie odbierając niepotrzebnie trakcji na technicznych podjazdach. Podczas pompowania i w zakrętach ma z kolei oferować odpowiednie podparcie.
Ciekawym detalem są tuleje łożyskowe w specjalnie dostrojonym damperze. Mają one zmniejszać tarcie w punktach mocowania, a tym samym poprawiać reakcję na małe uderzenia oraz w początkowej fazie skoku. Na papierze brzmi to jak drobiazg, ale wpisuje się w główny cel konstruktorów: nie maksymalna sztywność w każdym miejscu, lecz system ramy i zawieszenia zapewniający przyczepność oraz kontrolę.
Więcej trailu nie oznacza po prostu większego skoku
Podobnie jak w RC, także w DC Scott traktuje podatność ramy jako część całego systemu. Podatność ramy i precyzyjnie dostrojona sztywność mają ze sobą współpracować, zamiast po prostu usztywniać ramę do maksimum we wszystkich kierunkach. Analogia do zaprezentowanego już RC jest oczywista: „Grip = Speed” było tam jednym z głównych motywów prezentacji. W DC siłą rzeczy mniej chodzi o urwanie ostatniej sekundy na trasie wyścigu, a bardziej o przewidywalną przyczepność na luźnym i technicznym podłożu.
Interesująca jest również swoboda konstrukcyjna w okolicy dampera. Rama oferuje wystarczająco dużo miejsca na znacznie bardziej rozbudowane jednostki niż klasyczny full XC. Scott oficjalnie wymienia jako kompatybilne między innymi RockShox SIDLuxe XL lub SIDLuxe XL Flight Attendant, Fox Float, Öhlins TTX22M.2, a nawet RockShox Super Deluxe. Mocowanie dampera wykorzystuje standardowe oczka i hardware 20 × 8 mm.
Seryjnie Spark DC jest przystosowany do widelca o skoku 140 mm, ale według danych technicznych Scotta ramę przetestowano również z widelcami 150 mm. Kto zechce później przesunąć DC jeszcze trochę bardziej w stronę trailu, przynajmniej od strony ramy nie natrafi od razu na ograniczenia. Rezerwy są także w kwestii opon: dopuszczono szerokość do 2,6 cala. Napęd przewiduje z przodu maksymalnie 34 zęby przy chainline 55 mm; suport to na szczęście klasyczny BSA 73. To wyraźnie coś więcej niż tylko ćwiczenie z wydłużania skoku.
Domowi mechanicy mogą odetchnąć
- Elastyczne prowadzenie przewodów: do wyboru przez stery (dla masochistów) albo klasycznie, z boku główki ramy do jej wnętrza.
- Klasyczny, wymienny zacisk sztycy: w przeciwieństwie do zintegrowanego rozwiązania z RC, w DC Scott stosuje konwencjonalny zacisk 34,9 mm do sztycy 31,6 mm.
- Kompatybilność z damperami: miejsce na dampery o dużej objętości ze zbiornikiem wyrównawczym.
- Pełna swoboda wyboru droppera: wystarczająca głębokość wsunięcia dla wyjątkowo długich teleskopowych sztyc we wszystkich rozmiarach ramy.
- Zwłaszcza alternatywne prowadzenie przewodów to cieszący drobiazg. Kto chce mieć możliwie czysty kokpit, nadal może upchnąć wszystko przez stery. Kto natomiast sam grzebie przy swoim rowerze i podczas wymiany łożysk nie chce przy okazji rozbierać połowy układu hamulcowego, może klasycznie wprowadzić przewody do ramy przez emblemat na główce. Dzięki.
- Także pod innymi względami Scott zdaje się tym razem bardziej pamiętać o warsztacie. Według producenta śruby i punkty regulacyjne są bezpośrednio dostępne, a wartości momentu dokręcania umieszczono tuż przy odpowiednich miejscach. Ramy HMX otrzymują ponadto łożyska CeramicSpeed SLT, natomiast w modelach HMF stosowane są uszczelnione łożyska ze stali nierdzewnej.
Znane rozwiązania, sensownie wykorzystane ponownie
Sprawdzone detale ze Spark RC pozostają: dodatkowo uszczelnione łożyska, zintegrowany damper, schowek w ramie z zestawem „Save the Day” oraz dwie wersje wyposażenia z RockShox Flight Attendant. Schowek znajduje się za mocowaną magnetycznie osłoną dolnej rury. W zależności od modelu mieszczą się w nim lekka zapasowa dętka, pompka i łyżki do opon. Do tego dochodzi multitool z imbusem 6 mm, T25 oraz małym kluczem imbusowym pasującym do regulacji danego dampera. Przejęto również zintegrowany wskaźnik SAG.
Podobnie jak w RC, kąt główki ramy można zmieniać o ±0,5° za pomocą misek sterów. Zdejmowany ogranicznik skrętu zapobiega w razie czego spotkaniu kierownicy lub klamki hamulca z górną rurą. Brakuje mi jednak jednego praktycznego detalu z RC: Spark DC miał potencjał, by wreszcie stać się rowerem o skoku 140 mm z mocowaniami na dwa koszyki na bidon. Dlaczego Scott zrezygnował z możliwości montażu na rurze podsiodłowej, pozostaje niezrozumiałe. Ze względu na krótszą rurę podsiodłową, zależnie od rozmiaru ramy zmieściłyby się tam wprawdzie tylko bardziej kompaktowe bidony, ale i tak byłoby to lepsze niż jeden. Przynajmniej na spodzie górnej rury, podobnie jak w RC, znajdują się punkty mocowania małych torebek lub pasków na narzędzia.
Geometria – płaska / -0,5°
| Geometria – płaska / -0,5° | S | M | L | XL |
|---|---|---|---|---|
| Offset widelca | 44 mm | 44 mm | 44 mm | 44 mm |
| Kąt główki ramy | 64,5° | 64,5° | 64,5° | 64,5° |
| Główka ramy | 90 mm | 100 mm | 115 mm | 130 mm |
| Górna rura, poziomo | 568 mm | 598 mm | 628 mm | 658 mm |
| Przekrok | 739 mm | 738 mm | 756 mm | 773 mm |
| Obniżenie suportu | -39 mm | -39 mm | -39 mm | -39 mm |
| Wysokość suportu | 338 mm | 338 mm | 338 mm | 338 mm |
| Rozstaw osi | 1.182 mm | 1.218 mm | 1.254 mm | 1.291 mm |
| Rura podsiodłowa | 380 mm | 400 mm | 440 mm | 470 mm |
| Kąt rury podsiodłowej | 76,1° | 76,1° | 76,1° | 76,1° |
| Dolne widełki | 440 mm | 440 mm | 440 mm | 440 mm |
| Reach | 431 mm | 461 mm | 491 mm | 521 mm |
| Stack | 599 mm | 608 mm | 622 mm | 636 mm |
| Maks. głębokość wsunięcia sztycy | 287 mm | 307 mm | 348 mm | 378 mm |
Geometria – standardowa / 0°
| Geometria – standardowa / 0° | S | M | L | XL |
|---|---|---|---|---|
| Offset widelca | 44 mm | 44 mm | 44 mm | 44 mm |
| Kąt główki ramy | 65,0° | 65,0° | 65,0° | 65,0° |
| Główka ramy | 90 mm | 100 mm | 115 mm | 130 mm |
| Górna rura, poziomo | 569 mm | 599 mm | 629 mm | 659 mm |
| Przekrok | 739 mm | 738 mm | 756 mm | 773 mm |
| Obniżenie suportu | -38 mm | -38 mm | -38 mm | -38 mm |
| Wysokość suportu | 339 mm | 339 mm | 339 mm | 339 mm |
| Rozstaw osi | 1.177 mm | 1.213 mm | 1.250 mm | 1.286 mm |
| Rura podsiodłowa | 380 mm | 400 mm | 440 mm | 470 mm |
| Kąt rury podsiodłowej | 76,2° | 76,2° | 76,2° | 76,2° |
| Dolne widełki | 440 mm | 440 mm | 440 mm | 440 mm |
| Reach | 430 mm | 460 mm | 490 mm | 520 mm |
| Stack | 600 mm | 609 mm | 623 mm | 637 mm |
| Wyprzedzenie | 127 mm | 127 mm | 127 mm | 127 mm |
| Długość widelca | 551 mm | 551 mm | 551 mm | 551 mm |
| Maks. głębokość wsunięcia sztycy | 287 mm | 307 mm | 348 mm | 378 mm |
Geometria – stroma / +0,5°
| Geometria – stroma / +0,5° | S | M | L | XL |
|---|---|---|---|---|
| Offset widelca | 44 mm | 44 mm | 44 mm | 44 mm |
| Kąt główki ramy | 65,5° | 65,5° | 65,5° | 65,5° |
| Główka ramy | 90 mm | 100 mm | 115 mm | 130 mm |
| Górna rura, poziomo | 570 mm | 600 mm | 630 mm | 660 mm |
| Przekrok | 739 mm | 738 mm | 756 mm | 773 mm |
| Obniżenie suportu | -37 mm | -37 mm | -37 mm | -37 mm |
| Wysokość suportu | 339 mm | 339 mm | 339 mm | 339 mm |
| Rozstaw osi | 1.173 mm | 1.209 mm | 1.245 mm | 1.281 mm |
| Rura podsiodłowa | 380 mm | 400 mm | 440 mm | 470 mm |
| Kąt rury podsiodłowej | 76,3° | 76,3° | 76,3° | 76,3° |
| Dolne widełki | 440 mm | 440 mm | 440 mm | 440 mm |
| Reach | 429 mm | 459 mm | 489 mm | 519 mm |
| Stack | 602 mm | 611 mm | 625 mm | 638 mm |
| Wyprzedzenie | 124 mm | 124 mm | 124 mm | 124 mm |
| Długość widelca | 551 mm | 551 mm | 551 mm | 551 mm |
| Maks. głębokość wsunięcia sztycy | 287 mm | 307 mm | 348 mm | 378 mm |
Gama modeli i ceny
Scott wprowadza nowe Spark DC w pięciu wariantach modelowych: Spark DC Factory, DC 10, DC 20, DC 30 i DC 40. Na szczycie gamy stoi Spark DC Factory z lżejszą ramą z karbonu HMX i odpowiednio wysokiej klasy wyposażeniem. Tuż poniżej plasuje się Spark DC 10, na którym jeździliśmy: z ramą z karbonu HMF, widelcem RockShox Pike Ultimate i damperem SIDLuxe XL Ultimate wraz z elektronicznym systemem Flight Attendant oraz napędem SRAM X0 Eagle AXS Transmission. Factory i DC 10 są tym samym dwoma modelami z Flight Attendant w tej serii.
W Spark DC 20, DC 30 i DC 40 pozostaje rama z karbonu HMF, a wyposażenie jest stopniowane odpowiednio do przedziału cenowego. Zamiast elektronicznego sterowania zawieszeniem zastosowano tu sprawdzony system Scott TwinLoc z trybami Descend, Traction Control i Lockout; zależnie od modelu Scott łączy go z komponentami zawieszenia Fox lub RockShox oraz różnymi grupami napędowymi SRAM i Shimano. Wszystkie pięć modeli łączy nowa platforma ramy DC, 140 mm skoku z przodu, 138 mm z tyłu, regulowana geometria i najważniejsze rozwiązania ramy. Pełną listę komponentów i wszystkie warianty modelowe można jak zwykle znaleźć na stronie internetowej Scott.
Ceny
| Model | Kolor | Cena katalogowa |
|---|---|---|
| Scott Spark DC Factory | Carbon Black | € 11.499,- |
| Scott Spark DC 10 | Mist Blue | € 8.499,- |
| Scott Spark DC 20 | Lemon Yellow | € 5.699,- |
| Scott Spark DC 30 | Carbon Black | € 4.699,- |
| Scott Spark DC 40 | Tender Green | € 3.699,- |
Pierwsze wrażenia z jazdy: Massa Marittima
Po oficjalnej premierze mogę już zdradzić: podczas kwietniowych jazd w Massa Marittima siedziałem nie tylko na RC. Po dwóch dniach na wyścigowej rakiecie nadarzyła się okazja, by bezpośrednio przesiąść się na Spark DC.
Na podjazdach początkowo brakowało mi typowej dla RC zadziorności. Można to jednak łatwo sprowadzić do dwóch czynników:
Dobór opon: Zamiast szybkich Maxxis Aspen DC toczy się na zestawie Maxxis Forekaster z przodu i Rekon Race z tyłu.
Ustawienie zawieszenia: W konfiguracji fabrycznej RockShox Flight Attendant rezygnuje z automatycznego blokowania (trybu Lock) i samodzielnie przełącza się jedynie między „Open" a „Trail".
Obie rzeczy można zmienić, ale w ustawieniu fabrycznym wyjątkowo dobrze pasują do charakteru roweru. Przy tak sprawnym zawieszeniu opony Aspen na trudnym terenie zostałyby po prostu przeciążone – chyba że nazywasz się Nino Schurter. Automatycznie włączany tryb Lock także niepotrzebnie ograniczałby przyczepność i komfort na technicznych trasach. Na długich asfaltowych lub szutrowych podjazdach blokadę można zresztą w każdej chwili aktywować ręcznie lewym kontrolerem SRAM Pod. Kto chce, może po prostu odblokować trzystopniową automatykę w aplikacji AXS.
Już na pierwszym zjeździe stało się jasne: Spark DC nie jest sztucznie podniesionym rowerem XC, którego właściwości podjazdowe cierpią z powodu przesadnie dużego skoku widelca („overforkingu"). Podjeżdża równie pewnie jak RC, tylko z odrobinę większym spokojem.
Specyfikacja techniczna Scott Spark DC 10
| Model | Scott Spark DC 10 |
|---|---|
| Kolor | Mist Blue |
| Rozmiary | S, M, L, XL |
| Testowany rozmiar | XL |
| Rama | Spark DC HMF Carbon Gen5, regulowany kąt główki ramy, Fork Lock, BSA, UDH, 12x148 mm, linia łańcucha 55 mm |
| Skok zawieszenia | 140 mm z przodu / 138 mm z tyłu |
| Widelec | RockShox Pike Ultimate Flight Attendant, Charger 3.1, 3P, 15x110 mm |
| Damper | RockShox SIDLuxe XL Ultimate Flight Attendant, Large Air Can, 3P, Bearing Hardware 20x8 mm |
| Sterowanie zawieszeniem | RockShox Flight Attendant |
| Przerzutka tylna | SRAM X0 Eagle AXS Transmission, 12-rzędowa |
| Manetka | SRAM AXS Rocker Pod Controller |
| Korba | SRAM X0 Eagle Transmission, Spindle Powermeter, DUB, linia łańcucha 55 mm, 32 zęby |
| Suport | SRAM DUB BSA 73 MTB Wide |
| Łańcuch | SRAM X0 Eagle Transmission |
| Kaseta | SRAM X0 Eagle XS-1295 Transmission, 10--52 z. |
| Hamulce | SRAM Motive Silver, 4-tłoczkowe |
| Tarcze hamulcowe | SRAM HS2 Centerlock, 180/180 mm |
| Kierownica | Syncros IC-M200-SL2 HMF Carbon, wznios 20 mm, wygięcie do tyłu 7°, 760 mm |
| Sztyca | Syncros SP-M301-AL2 +RAD 2.0, 31,6 mm |
| Siodełko | Syncros Tofino R 2.0, pręty CrMo |
| Stery | Syncros/Acros Angle Adjust ±0,5°, Fork Lock, łożyska ze stali nierdzewnej, IS52 |
| Koła | Syncros Silverton CF2 Carbon, szerokość wewnętrzna 30 mm, Tubeless Ready, 24H, XD |
| Opona przednia | Maxxis Forekaster 29x2,4", 120 TPI, 3C MaxxTerra, EXO, Tubeless Ready |
| Opona tylna | Maxxis Rekon 29x2,4", 120 TPI, 3C MaxxTerra, EXO, Tubeless Ready |
| Dodatki | Syncros Save The Day Kit IS-M100, Syncros Tool & Tubeless Handlebar Kit, SRAM AXS Powerpack |
| Masa wg producenta | ok. 12,3 kg, rozm. M, Tubeless, bez Save The Day Kit |
Długi nie znaczy ospały
Na zjazdach rower przekonuje pod każdym względem. Najlepszy dowód: Nino Schurter nadal jeździł na RC. Dzień wcześniej po kilku zakrętach uciekł mi bezpowrotnie, tym razem jednak strata utrzymała się w rozsądnych granicach.
Początkowo przyzwyczajenia wymagała jedynie seryjna teleskopowa sztyca z imponującym skokiem 225 mm – w swoich rowerach zwykle jeżdżę na 170 mm (dla porównania: Scott Ransom Enduro z 2019 roku w rozmiarze XL był jeszcze dostarczany ze skokiem 150 mm).
Zaskoczyło mnie również spojrzenie do tabeli geometrii: reach testowanej ramy XL wynosi, zależnie od ustawienia sterów, około 520 mm, czyli dobre 20 mm więcej niż w rowerach, do których jestem przyzwyczajony. Gdybym wcześniej przestudiował te wartości, z pewnością naszłyby mnie wątpliwości co do zwrotności na krętych trasach Massa Marittima. Na szlaku okazuje się jednak, że geometria jest znakomicie wyważona i zaskakująco zwinna.
Spark DC nie jest sztucznie podniesionym rowerem XC. Podjeżdża równie pewnie jak RC -- tylko z odrobinę większym spokojem.
Pierwsze wrażenia Martina z Massa MarittimaRC czy DC?
Dzięki temu podział między oboma modelami Spark jest znacznie wyraźniejszy niż w poprzedniej generacji. Kto się ściga, szuka maksymalnego przyspieszenia i chce wozić na zjazdach tylko tyle roweru, ile jest absolutnie konieczne, ten nadal znajdzie w Spark RC wyścigową rakietę.
DC oddaje nieco z tej ostatniej szczypty zadziorności, ale w zamian zyskuje rezerwy, których nie da się wyjaśnić wyłącznie dodatkowymi 20 mm skoku. Bardziej płaski kąt główki ramy, wyraźnie dłuższa geometria, zawieszenie 140/138 mm, dłuższy dropper, solidniejsze opony i możliwość montażu naprawdę wydajnego dampera składają się na zupełnie inny rower.
A mimo to nadal zostało w nim wystarczająco dużo Sparka.
Podsumowanie
Spark DC ma ogromny potencjał, by stać się rowerem dla osób, które chcą lub mogą mieć tylko jedną maszynę. Na podjazdach nadal zdecydowanie bliżej mu do roweru cross-country niż do trailbike’a, ale na zjazdach oferuje wystarczająco dużo rezerwy, by przy każdej trudniejszej linii nie zastanawiać się, czy to w ogóle mieści się jeszcze w zakresie jego zastosowań. Albo inaczej: podczas gdy RC chce wiedzieć, jak szybko można dostać się z punktu A do punktu B, DC najwyraźniej bardziej interesuje się wszystkim, co leży po drodze między A i B. Gdyby tylko był tu drugi koszyk na bidon...
Linki:
- Zakładka



