Wahoo Kickr Core2 w teście
25.11.25 10:24 3552025-11-25T10:24:00+01:00Text: Luke Biketalker (Przetłumaczone przez SI)Zdjęcia: Erwin HaidenRozpoczęcie długoterminowego testu nowego Wahoo Kickr Core 2 z pakietem Zwift Cog & Click.25.11.25 10:24 4022025-11-25T10:24:00+01:00Wahoo Kickr Core2 w teście
25.11.25 10:24 4022025-11-25T10:24:00+01:00 Luke Biketalker (Przetłumaczone przez SI) Erwin HaidenRozpoczęcie długoterminowego testu nowego Wahoo Kickr Core 2 z pakietem Zwift Cog & Click.25.11.25 10:24 4022025-11-25T10:24:00+01:00Był rok 2018, kiedy Wahoo z modelem Kickr Core ruszyło, by uczynić świat treningów na trenażerze atrakcyjnym dla szerokich mas. Do tamtej pory ci, którzy z jakichkolwiek powodów musieli lub chcieli przenieść swoje treningi pod dach i za cztery ściany, mieli zasadniczo dwie opcje: albo wydać znaczną sumę pieniędzy, której równowartość mogłaby sfinansować porządny rower na zewnątrz — aby w zamian otrzymać także w domu w miarę zadowalające „wrażenia z jazdy”. Albo postawić na „wersję oszczędnościową” i dostać często głośne, chwiejne i niestabilne urządzenia, które sprawiały, że „Paincave” było jeszcze bardziej uciążliwe, niż i tak były ciężkie kilometry we własnych czterech ścianach. Z Kickr Core Wahoo wówczas przeniósł technologię z segmentu high-end do rozsądnych przedziałów cenowych, oferując zmotywowanym rowerzystom solidną i stabilną platformę z efektownym napędem Direct-Drive jako smart-trainer typu wheels-off, i szybko — i słusznie — zyskał wokół siebie lojalną bazę fanów.
W 2025 roku producent zabiera się teraz za to, by postawić swoim wiernym Wahooligans w ich salonach Kickr Core 2 — odświeżoną wersję trenażera do użytku wewnętrznego. Obietnica: zachować sprawdzone rozwiązania i dzięki nowym, inteligentnym funkcjom uczynić doświadczenie treningowe jeszcze odrobinę lepszym.
Pierwszy Kickr Core od 2018 roku był pewnym wyborem dla miłośników treningów w pomieszczeniach i osób porównujących stosunek jakości do ceny.
Twierdzenie niepoparte liczbami, oparte na wiedzy obserwacyjnej.Wrażenia z jazdy w pomieszczeniu
W 2018 roku tak to było, że indoor biking w ogóle mnie nie przekonywał. NoPain w tym czasie pisał poradnik na temat Zwift, od lat sumiennie wykręcał swoje kilometry na różnych ergometrach, rolkach i wałkach i coraz bardziej zachwycał się wirtualnym postępem wokół Zwift i spółki. Trening jak w grze komputerowej - musiałem to koniecznie wypróbować, ale po prostu nie potrafiłem tego pojąć. Mając dwadzieścia parę lat, elastyczne godziny pracy i brak zobowiązań rodzinnych, wolałem jeździć na zewnątrz. W środku robiłem przysiady. Na zewnątrz cieszyłem się kilometrami, rozkoszowałem się porami roku, jeździłem w porze deszczowej w przerwach między opadami i w ciemnym okresie przed południem - wtedy, gdy świeciło słońce i wszyscy inni siedzieli w biurze.
2025 - siedem lat w przyszłości moja rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Nie podróżuję już po świecie na wyjazdy prasowe. Głównie nocami przemierzam korytarz między sypialnią rodziców a rajem zabaw malucha. Oba, rzecz jasna, w mieszczańskim domu jednorodzinnym. Zamiast drogich rowerów testowych poruszam się wózkiem dziecięcym. Dziecko i dziecięce drobiazgi, budowa domu i prace domowe, ogród i jego pielęgnacja wypełniają dziś "luki w codzienności", które w 2018 należały jeszcze do roweru. Codzienność nie podporządkowuje się już mojemu treningowi - mój trening podporządkowuje się codzienności. Czas często pozostaje jedynie w szarych godzinach na pograniczu dnia i nocy. W 2025 w pełni to rozumiem: jazdę w wirtualnych światach. Jazda na rowerze w suchym miejscu, gdzie chcę, jak chcę i przede wszystkim: wtedy, kiedy mogę!
Mając FTP w piwnicy, roczny przebieg jak u biegacza i dolegliwości po budowie domu — od bólu ścięgna Achillesa po piwny brzuch — jestem gotów na powrót do świata sprawności fizycznej. Oby Kickr Core 2 i Zwift tylko poprowadziły mnie przez zimę.
Kickr Core 2 w szczegółach
Pod względem twardych danych karta techniczna Kickr Core 2 w podstawowych filarach jest identyczna z popularnym poprzednikiem. Do wymienienia są tu maksymalne odchylenie zintegrowanego pomiaru mocy wynoszące +/- 2 procent, maksymalny opór znacznie przekraczający poziom amatorski – 1800 W, oraz maksymalna symulowana nachylenie 16%. Wciąż do jednych z najcięższych w swojej klasy (w trenażerach direct‑drive to cecha postrzegana pozytywnie) należy koło zamachowe ważące 5,4 kg. To właśnie wspomniane precyzyjnie wykonane koło zamachowe, wraz z zaawansowanymi algorytmami, odpowiada za typowo dla Wahoo realistyczne i ciche wrażenia z jazdy. Przejęto również od poprzednika możliwość wyboru między kasetą 11‑biegową a innowacyjnym zestawem Zwift Cog & Click. Krótka dygresja dla wszystkich nowicjuszy w świecie smart‑trenażerów: Zwift Cog to, mówiąc krótko, adapter jednobiegowy, który umożliwia zamontowanie praktycznie każdego roweru 8–12‑rzędowego na smart‑trenażerze bez wymiany kasety. Cog symuluje podczas jazdy do 24 przełożeń; w kompatybilnych aplikacjach za wirtualne zmiany biegów (a także za nawigację w Zwift) odpowiadają kontrolery Zwift Click. Ważne dla montujących i przerabiających: obie opcje da się doposażyć później, czyli kto zdecydował się na kasetę, może potem przejść na Zwift Cog i odwrotnie.
Zwift Kickr Core 2 — zestaw Zwift Cog & Click
| Dokładność mocy | +/- 2 % | Waga | 18 kg |
| Moc maksymalna | 1800 W | Waga koła zamachowego | 5,4 kg |
| Maksymalne nachylenie | 16 % | Łączność | WiFi, Bluetooth, ANT+, ANT+ FE-C |
| Maksymalny spadek | 10 % | Standardy osi | 130/135 mm QR, 12x142 i 12x148 Thru Axle |
| Rodzaj oporu | elektromagnetyczny | W zestawie | Zwift Cog, Zwift Click, adapter osi |
| Napęd | Pasek | Cena | 549,99 euro |
Pakiet nowych funkcji dla Zwift kosztuje dodatkowo 50 euro w porównaniu z poprzednim Kickr Core. Jego sercem jest nowe, bezpośrednio zintegrowane Wi‑Fi, które zapewnia nie tylko bardziej niezawodne i stabilne połączenia, lecz także opcję automatycznych aktualizacji. Nowością jest też tzw. tryb Race, który zwiększa częstotliwość transmisji z 1 Hz do nawet 10 Hz. Dla użytkownika oznacza to, że nie jest już przesyłana tylko raz na sekundę osiągana średnia moc, lecz system aktualizuje się przy każdym obrocie koła zamachowego. Najmniejsze piki mocy podczas sprintów lub ataków na podjeździe są dzięki temu wykrywane i przekładane na jeszcze bardziej realistyczne rozłożenie tempa, jazdę na kole (drafting) oraz zmiany tempa w wirtualnych sytuacjach wyścigowych. Również nowość: Kickr Bridge upraszcza parowanie różnych czujników (pas tętna/HR itd.) i kontrolerów, łącząc je bezpośrednio przez smart trenera i przesyłając zbiorczo do aplikacji.
Ustawienia i pierwsze kilometry
Szczególnie imponujące, a zwłaszcza istotne dla gospodarstw domowych mających w piwnicy więcej niż jeden rower, jest bezproblemowe ustawienie Wahoo Kickr Core 2, zwłaszcza w połączeniu ze Zwift Cog. Zarówno po stronie sprzętowej, jak i programowej cały pierwszy kontakt przebiega maksymalnie bezproblemowo. Wystarczą cztery śruby, aby postawić Core 2 z opakowania w pełni zmontowany na macie treningowej. Dwa stabilne, oznaczone kodami kolorystycznymi nóżki przykręca się do smart-trenera i rozkłada – na razie nie trzeba robić nic więcej. Wszystko, co jest potrzebne do montażu, to klucz imbusowy 6 mm. Co prawda jest on dołączony, ale kto zamierza używać swoich śrub więcej niż raz, powinien sięgnąć po narzędzie o większej precyzji dopasowania. Zwift Cog (w naszej wersji recenzenckiej z Zwift Cog & Click Bundle) jest już zainstalowany, a w zestawie znajdują się adaptery i dystanse do wszystkich popularnych osi — od szybkozamykaczy 130 i 135 x 9 mm po osie przelotowe 142 i 148 x 12 mm. Aby przekształcić smart-trenera i własny rower w urządzenie treningowe, trzeba tylko zamontować odpowiedni adapter i zacisnąć Core 2 jak tylne koło. Po kilku kliknięciach manetkami i wybraniu jednej z 10 możliwych pozycji w ręcznie regulowanej rastrze Zwift Cog trzeba tylko znaleźć linię łańcucha. Jeśli znajdzie się satysfakcjonujące ustawienie, warto — zwłaszcza przy częstych zmianach roweru — krótko zanotować dane.
Tak samo bezproblemowy jak „montaż” jest w końcu także cyfrowy element konfiguracji. Zarówno z dedykowaną aplikacją Wahoo, jak i ze Zwift oraz MyWoosh parowanie za każdym razem wychodziło bezbłędnie. Wystarczy podłączyć Wahoo do prądu, wprawić koło zamachowe jednym obrotem pedała w ruch,
obudzić w ten sposób Kickr Core 2 i połączyć go przez (treningową) aplikację — nic więcej nie jest potrzebne do stabilnego połączenia. Również inne czujniki, takie jak pasy do pomiaru tętna, można połączyć typu plug & play w ciągu kilku sekund. Jeśli korzysta się ze Zwift, kontrolery Zwift Click wybudzane fizycznym kliknięciem przycisków + i – można równie bezproblemowo zintegrować z systemem. Jeśli chce się zintegrować Kickr Core 2 przez Wi‑Fi z systemem treningowym, odbywa się to również bezproblemowo za pośrednictwem aplikacji Wahoo. Sama aplikacja Wahoo jest więc dobrym wyborem dla początkujących. Na życzenie prowadzi krok po kroku, za pomocą cyfrowej instrukcji, od montażu po trening przez cały proces konfiguracji inteligentnego trenażera.
Gdy znajdziesz swoją konfigurację, zmiana między dwoma różnymi rowerami z całkowicie różnymi napędami da się załatwić w maksymalnie 5 minut.
Świetne dla gospodarstw domowych, w których ma być używanych więcej niż jeden rower.
Również idealne do ciasnych warunków, ponieważ montaż przebiega tak bezproblemowo, że nawet kilkukrotne w tygodniu składanie i rozkładanie nie jest straszne.
Jedyny punkt do poprawy w zakresie transportu i przechowywania: składane nóżki co prawda oszczędzają sporo miejsca i zapewniają kompaktowe wymiary po spakowaniu; kto jednak nie chce tylko wsunąć Smart-Trainera w kąt, lecz musi go przenieść kilka metrów, szybko odczuje brak uchwytu do przenoszenia lub czegoś podobnego.
Zbierać kilometry treningowe niezależnie od pogody i pory dnia, KIEDY pozwala na to codzienność.
Nadzieja na jesień i zimę.Podsumowanie po zimie
Zima z Bike & Pixel, orgie podstaw w czasie mojej pracy przy biurku i świadomość, że najnowocześniejsza technika i trening wirtualny co prawda motywują — ale wewnętrzny leniuch i tak chce być pokonany w realnym życiu. Podsumowanie po mrozie.
Kto mój wstępny test Wahoo Kickr Core nie przeglądał jako slideshow, lecz przeczytał jako story, może pamięta: Byłem gotowy. Gotowy na powrót, gotowy na "Paincave", gotowy na przemianę z wraka po budowie domu z powrotem w atletyczną kozicę górską — albo może jednak w goryla górskiego? Nieważne. Teraz, gdy pierwsze prawdziwe promienie słońca obnażają kurz na kole zamachowym, czas na bilans. Czy konfiguracja smart-trainera mnie uratowała, czy jednak pozostałem tylko cyfrowym turystą na trenażerze?
Trybik & Klik: Szczęśliwa żona, szczęśliwe życie
Na wstępie: Zwift Cog jest genialny. Kropka. W gospodarstwie domowym, w którym więcej niż jeden rower (i więcej niż jedna osoba) korzysta z infrastruktury treningowej, to cudeńko jednobiegowe jest prawdziwym przełomem. Przełączenie między moim zestawem a zestawem mojej żony jest tak proste, że przez chwilę podejrzewałem, że przejechała więcej kilometrów testowych niż ja. Mała zabawa liczbami z moją przenośną spiroergometrią i szybkie porównanie naszych danych mocy nie tylko zaostrza to podejrzenie, ale wręcz je potwierdza. Ale nie wwiercajmy się niepotrzebnie w świeże rany. Zostańmy lepiej przy Zwift Cog: nie trzeba zdejmować kasety, nie trzeba regulować przerzutek – wystarczy wybrać odpowiedni adapter do szerokości piasty, postawić i zaczynać. Gdy tylko Wahoo Kickr Core ma zasilanie, można startować. Połączenie aplikacji z Wahoo lub ze Zwiftem, a także połączenie z pasem do pomiaru tętna czy ze Zwift Click działa bez żadnych ceregieli. Zwift Click na kierownicy robi co do niego należy – czyli: nawigowanie w menu i po Watopii, wybieranie biegów i w połączeniu z Cogiem symulowanie wszelkich możliwych kombinacji przełożeń – ale szczerze: gdy raz posmakowałem trybu ERG, wirtualne biegi przestały mnie interesować. Trzymałem się jednak jak najdalej od wirtualnych wyścigów.
Goła prawda: Prawdziwe interwały
Mówię to wprost: dzięki trybowi ERG tej zimy po raz pierwszy w życiu przejechałem prawdziwe interwały. Żadnego "szybko odpuszczę tu 10 watów, bo coś zaczyna ciążyć". Kiedy oprogramowanie nakazuje 350 W, Core dostarcza je – bezlitośnie i bez cienia litości. To trening w swojej najczystszej, często bolesnej formie. Kto chce się przekonać, jak się czują narzucone strefy treningowe, znajdzie w Wahoo bezwzględnego mistrza dyscypliny.
Praca zdalna 2.0: Pisanie zamiast ociągania się
Potrzeba jest matką wynalazków: W walce z chronicznym brakiem czasu — między byciem tatą, udawaniem pana domu i rodzącą się działalnością na własny rachunek — szybko zrobiłem sobie stolik na kierownicę. Wytrzymałość podstawowa spotyka księgowość. To działa zadziwiająco dobrze – dopóki nie próbujesz napisać e-maila podczas testu FTP. W tempie podstawowym i do zadań o średniej złożoności to absolutna rekomendacja dla każdego z ograniczonym budżetem czasu.
A Watopia? Pomimo sympatii dla dużych i rozbudowanych światów wirtualnych – godzinami wpatrywać się tylko w kolorowe piksele jest mi, mimo ruchomych obrazów, po prostu zbyt nudne. Bez podcastu, Netflixa czy tej „rozpraszającej” pracy biurowej w luźniejszych sesjach pewnie po 60 minutach wyskoczyłbym z roweru, krzycząc. Oprogramowanie Zwift jest absolutnie trafne, plany treningowe wydają się być naukowo ugruntowane – ale rzeczywistość pozostaje: jazda na rowerze w pomieszczeniu jest i pozostanie (dla mnie) narzędziem, a nie celem samym w sobie. Tam, gdzie Watopia naprawdę zdobywa przewagę i wydaje się niemal nie do pobicia, to we wszelkich formach treningu interwałowego. Pomagają tu graficzne wskazówki do następnej przerwy, porady i wiadomości motywacyjne, takie jak niejedno „Ride On”, które mentalnie pomagają przebrnąć przez trudny fragment.
Słowo końcowe
| Wahoo Core 2 Zwift Cog & Click Bundle | |
|---|---|
| Rok modelowy: | 2025 |
| Czas testu: | 4 miesiące |
| Cena: | € 549,99 (sugerowana cena detaliczna) |
| + | Konfiguracja |
| + | Łatwy do przechowywania |
| + | Wrażenie z jazdy |
| + | Głośność |
| + | Zwift Cog & Click |
| o | Wyższa dokładność pomiaru mocy w innych urządzeniach |
| Ocena BB: | Gorąco polecane dla zaczynających treningi indoor oraz dla rodzin z kilkoma osobami trenującymi w pomieszczeniach |
Czy Wahoo Kickr Core to ostateczne rozwiązanie? Solidny, łatwy do przechowywania i jak dotąd absolutnie niezawodny — na pewno tak. Szczególnie w połączeniu z Zwift Cog stanowi prawdziwy hit jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości dla tych, którzy wolą nieskomplikowane ustawienie lub chcą wymieniać rowery w minutowych odstępach.
Ale — i tutaj pozwolę sobie na ten samoironiczny, zgryźliwy komentarz: nawet najbardziej inteligentne urządzenie na świecie nie wykorzeni twojego własnego lenistwa. Jeśli brakuje woli, nie pomoże nawet najlepszy trenażer direct-drive. Wahoo Kickr Core w zestawie z Zwift Click & Cog i z wiatrem w plecy od Watopia daje ci platformę, ale krwawić (i pedałować) musisz nadal sam. Cena wejścia na drogę ku poprawie formy jest bez wątpienia naprawdę atrakcyjna.
- Zakładka


