KTM Myroon Prime w teście

KTM Myroon Prime w teście

13.07.26 06:14 1Text: Luke Biketalker (Przetłumaczone przez SI)Zdjęcia: Erwin HaidenZawsze wystarczająco mocy na pedale: w 2026 roku znowu wsiedliśmy na naprawdę szybki hardtail. Oto nasze przemyślenia.13.07.26 06:14 9

KTM Myroon Prime w teście

13.07.26 06:14 9 Luke Biketalker (Przetłumaczone przez SI) Erwin Haiden
  • AI generated translation
  • AI-generated translation refers to the process of using artificial intelligence, particularly machine learning models, to automatically translate text or speech from one language to another. These systems, such as neural machine translation models, analyze large datasets of multilingual content to learn patterns and associations between languages. The generated translations are based on statistical probabilities and context learned during training.
Zawsze wystarczająco mocy na pedale: w 2026 roku znowu wsiedliśmy na naprawdę szybki hardtail. Oto nasze przemyślenia.13.07.26 06:14 9

Hardtaile XC stały się dziś, obok całego tego "E" i całego "full-suspension", niemal zjawiskiem niszowym. Niejeden duży producent od dawna nie odświeżał już swoich modeli, część hardtaili zniknęła zresztą całkowicie z linii performance. Mimo to - a może właśnie dlatego - postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej klasykowi tego segmentu. Co jeszcze ma w zanadrzu taki szybki asceta jak KTM Myroon 2026?

 Hardtail w 2026 roku? Powiem tak: KONIECZNIE! 

  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście

Hardtail XC w 2026 roku? Koniecznie! Przynajmniej wtedy, gdy nie traktuje się go jako relikt czasów wąskich kierownic, długich mostków i kręgosłupów ze stali, tylko jako to, czym nowoczesny wyścigowy hardtail może być na odpowiednim terenie: lekkie, bezpośrednie, zaskakująco komfortowe narzędzie na długie dni pełne tempa i przewyższeń. Ostre ostrze do szybkich rund. Wzięliśmy pod lupę prawdziwego klasyka wśród naprawdę szybkich hardtaili: oto KTM Myroon Prime i test zderzenia z rzeczywistością.

  • KTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście

KTM było w akcji dokładnie tam, gdzie jego twórcy oficjalnie plasują je w segmencie: dużo szutrowych dróg leśnych, samotne ścieżki rowerowe, wyboiste drogi polne i leśne oraz gdzieniegdzie krótki odcinek singletracka. Klasyczny teren XC-maratonu - czy może jednak coś, co powszechnie przypisuje się gravelowi? Jako ktoś, kto co prawda hołduje mindsetowi gravelowemu, ale mimo ponad dziesięciu lat na różnych gravelach nigdy nie odnalazł prawdziwego szczęścia w kombinacji kierownicy szosowej z długimi, stromymi i szybkimi zjazdami szutrowymi (niestety u mnie pod domem to standardowy element profilu wycieczek), od dawna reprezentuję pogląd, że właśnie wtedy, gdy trasy gravelowe nie ograniczają się do dolin i pagórkowatych okolic dużych miast, lecz obejmują prawdziwe góry poza asfaltem, efektywny hardtail (albo gravel z flatbarem) może być lepszym „gravelem”.

Specyfikacja techniczna

Rama: Myroon 29" Premium Carbon UDH/M2876 Kaseta: Shimano Deore XT M8200-12 / 9-45
Rozmiary: S/M/L/XL Łańcuch: Shimano M8100-12
Chwyty: ESI Chunky silicone Koła: Mavic Crossmax SL S 29 CL 110/15TA|622x25TSS TLR / Mavic Crossmax SL S 29 CL 148/12TA|622x25TSS MS TLR
Mostek: KTM TEAM II 7° Opony: Schwalbe Racing Ray Evo SuperRace TLE 57-622
Schwalbe RICK XC PRO EVO SuperRace TLE 57-622
Widelec: FOX 32SC Float 29" Perf 100mm 15x110 Stery: Acros AICR intern 1.1/8"-1.5" angle lim
Korba: Shimano Deore XT M8200-12 30T Siodło: Selle San Marco Shortfit Open Fit Wide
Kierownica: KTM TEAM II flat 2X 720mm Sztyca: KTM TEAM II 27.2/400
Hamulec przód: Shimano Deore XT M8200 / M8200 2-Piston Hamulec tył: Shimano Deore XT M8200 / M8200 2-Piston
Manetka: Shimano Deore XT Di2 M8250 Waga: 10.01 kg (ważone w redakcji BB, bez pedałów)
Przerzutka: Shimano Deore XT Di2 M8250-12 GS shadow+ Cena: € 4.299,- SRP

Twarde fakty

Solidnie wykonana rama z carbonu, widelec Fox 32 SC Float z typowymi dla klasy 100 mm skoku, przerzutka Shimano XT Di2 z 30-zębową tarczą i kasetą 9-45, do tego lekki i sprawdzony zestaw kół Mavic Crossmax SL S 29 CL o wewnętrznej szerokości obręczy 25 mm oraz opony Schwalbe Racing Ray Evo, odpowiednio Rick XC Pro Evo, w rozmiarze 2,25 cala. Dwutłoczkowe hamulce Shimano XT hamują na seryjnych tarczach 160 mm. Na papierze KTM Myroon Prime robi od razu duże wrażenie. Wyposażenie dopełnia sekretny faworyt autora: silikonowe chwyty ESI Chunky to zawsze coś specjalnego. Pupę pieści siodło Selle San Marco Shortfit Open Fit Wide - również redakcyjna rekomendacja. Kierownica z carbonu o szerokości 720 mm, mostek i sztyca również z carbonu noszą logo KTM.

Nasz rower testowy w rozmiarze M ważył, bez pedałów i bidonowych koszyków, ale z dętkami, dokładnie 10,01 kg. Za tyle producent z Mattighofen życzy sobie 4.299,00 euro.

  • KTM Myroon Prime w teście

Geometria

Przy wzroście 180 cm, długości kroku 86 cm i wysokości siedziska 74,5 cm właściwie prawie zawsze stoję przed trudnym wyborem: Medium czy Large? Przez długi czas w rowerach górskich chętnie sięgałem po Large - większy zapas nie zaszkodzi. Ale w ostatnich latach skłaniam się raczej ku bardziej kompaktowym geometriom, więc dałem szansę KTM Myroon w rozmiarze Medium. Na papierze mamy tu 443 mm reachu, 610 mm efektywnej długości górnej rury, 604 mm stacku, kąt sterowy 69,5° i kąt siodła 74,5°, 430 mm długości rury podsiodłowej oraz 430 mm długości podpórek tylnego trójkąta.

Geometria

Rozmiar S M L XL
Rura podsiodłowa (mm) 380 430 480 530
Górna rura (mm) 590 610 630 650
Rura sterowa (mm) 90 100 110 120
Kąt sterowy (°) 69,5 69,5 69,5 69,5
Kąt siodła (°) 74,5 74,5 74,5 74,5
Reach (mm) 425 443 460 477
Stack (mm) 594 604 613 622
Podpórki tylnego trójkąta (mm) 430 430 430 430
Rozstaw osi (mm) 1092 1113 1134 1155
BB-Drop (mm) 70 70 70 70

Od razu jedno trzeba powiedzieć: rozmiar Medium sprawdza się u mnie pod względem dynamiki jazdy bardzo dobrze, choć nie bez pewnego komentarza. Potrzebny mi wysuw sztycy jest znaczny (sięga niemal do oznaczenia maksymalnego wysuwu na seryjnej sztycy), a siodło wędrowało maksymalnie do przodu. Przy stałym użytkowaniu najczystszym rozwiązaniem byłaby dla mnie sztyca bez offsetu. Co pozostaje, to nieco nietypowy - wynikający z długiego wysuwu sztycy - wygląd oraz wyczuwalny przy mocnym, siedzącym starcie flex długiej sztycy. Za to rozmiar Medium wynagradza tą zwinnością, jakiej szuka się w hardtailu: chętny do skrętu w ciasnych zakolach, bezpośredni w reakcji na przyspieszenie, żywy przy kierownicy.

  • KTM Myroon Prime w teście

Wrażenia z jazdy KTM Myroon

Pod górę Myroon jedzie tak, jak można się spodziewać po 10-kilogramowym carbonowym hardtailu - tyle że z większą przyczepnością na wybojach, niż sugerowałby stereotyp. Na długich podjazdach siedzi się efektywnie, a przy atakach - w moim przypadku głównie skierowanych przeciwko sobie samemu - rower chętnie współpracuje i motywuje do utrzymania tempa przy interwałach. Nawet korzeniaste i kręte podjazdy udają się zaskakująco kontrolowanie. Tylne koło trzyma się (zawsze w odniesieniu do innych hardtaili, nie do fullów) podłoża, przód pozostaje nisko, a jeździec może przez chwilę wmówić sobie, że właśnie pokonany fragment to zasługa wyłącznie jego formy. Szczególnie w bezpośrednim porównaniu z moim teoretycznie bardzo trakcyjnym stalowym hardtailem widać, jak delikatnie Myroon - mimo znacznie mniej pojemnych opon - toczy się przez korzenie i stopnie, wręcz je połyka, nie sprawiając wrażenia, że gdzieś „się zawiesza”. Well done!

  • KTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście

Naprawdę ciekawie robi się jednak przy Myroon tam, gdzie granice między rowerem maratońskim a gravelem zaczynają się zacierać. Od zawsze mam zwyczaj celowo i z pełnym rozpędem stawiać rowery testowe w trudnych sytuacjach. Dopiero w takich momentach, na granicy wytrzymałości psychicznej lub fizycznej, naprawdę wychodzą słabości. Podchodzę do tego trochę jak do nowego, sympatycznego od pierwszego wrażenia kolegi z pracy. Dopiero po trzech dniach wspólnej delegacji w zapadłej dziurze pokazują się jego prawdziwe fanaberie - albo i nie. Tak też podchodzę do moich testów jazdy.

Dla Myroon oznaczało to: letnie 33 stopnie, krótka noc, brak czasu na śniadanie i 120-kilometrowa trasa w kierunku Neusiedlersee. Przez Semmering, dalej w burgenlandzkie wzgórza winnic, szybko stało się jasne, do czego ten rower nadaje się poza numerem startowym maratonu: tempo na długich podjazdach, efektywność na szybkich przełączeniach, kontrola na urozmaiconych zjazdach i wyraźnie więcej pewności niż na kierownicy szosowej, gdy podłoże robi się śliskie, strome albo po prostu niewidoczne w wysokiej trawie. W wietrze i na płaskim terenie gravel pozostaje szybszy - tu fizyka wygrywa swoim asem w postaci mniejszego oporu powietrza. Ale gdy tylko trasa zaczyna pachnieć przedgórzem Alp, KTM Myroon czuje się jak rozsądniejsza forma nierozsądku.

  • KTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście

W odczuciu jazdy Myroon jest precyzyjnym skalpelem, nie tępym mieczem. Chcę przez to powiedzieć: jest zwinny, subiektywnie zwinniejszy niż niejeden gravel typu adventure - to czynnik, który czyni go tak kuszącym do mojego zastosowania pomiędzy maratonem a gravelem. Ale, między innymi ze względu na jak na standardy 2026 roku dość stromy kąt sterowy, nie jest też tak stabilny w grubszym terenie. Nie przeszkadza to, i pod odpowiednim jeźdźcem prawdopodobnie nadaje się nawet do XCO. Ale dla kupujących szukających szybkiego hardtaila do bardziej technicznych zjazdów jest to istotne. Są tu modele o nieco płaszej geometrii, które wspierają czystą ścieżkę XCO oraz częste zjazdy trailowe większą stabilnością.

  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście

XT z Di2 i bez kabli

Wyposażenie KTM zasadniczo bardzo dobrze pasuje do charakteru roweru. Widelec Fox oferuje tylko podstawowe możliwości regulacji - w zupełności wystarczające, z niskim ryzykiem błędu obsługi, za to z praktyczną zdalną blokadą na kierownicy. Shimano XT Di2 pracuje dyskretnie precyzyjnie, także pod obciążeniem na stromym podjeździe. Żadnych dramatów z baterią, aplikacją czy parowaniem, żadnych elektronicznych fochów - po prostu się przerzuca. Co szczególnie podoba się w długo wyczekiwanym bezprzewodowym rozwiązaniu Di2 od Shimano, to w porównaniu z konkurencją smukły manetka. Jej bliskie osadzenie przy kierownicy trzyma jednostkę obsługową z dala od moich kolan nawet w ciasnych zakolach podjazdu - co przy innych bezprzewodowych manetkach nie zawsze jest regułą. Seryjna 30-zębowa tarcza z kasetą 9-45 wystarcza pod górę, ale osobiście na górnym końcu przełożeń jest dla mnie za krótka. 32-zębowa tarcza byłaby tu prawdopodobnie moją pierwszą modyfikacją.

Typowo wyścigowo prezentują się też hamulce: dwutłoczkowe Shimano XT z tarczami 160 mm z przodu i z tyłu, dobrze dozowalne, czysty punkt docisku, zasadniczo pasujące do XC i maratonu. Przy 90 kg gotowej do jazdy masy jeźdźca i dłuższych stromych zjazdach dochodzą jednak do granic termicznych. Dla cięższych jeźdźców, zastosowań alpejskich czy regularnych długich zjazdów pewniejszym wyborem byłaby przynajmniej tarcza 180 mm z przodu.

Największe życzenie tuningowe, obok wynikającej z mojej anatomii sztycy bez offsetu, dotyczy opon. Seryjne opony Schwalbe w smukłych 2,25 cala toczą się lekko, pasują do idei oszczędzania wagi, a także do mojego zastosowania na granicy gravela. Przy przejściu na tubeless i tak od razu sięgnąłbym po opony o szerokości 2,35 lub 2,4 cala. Z mojego punktu widzenia: więcej komfortu, więcej bezpieczeństwa, więcej rezerw - bez utraty przez Myroon jego ostrego charakteru. Wręcz przeciwnie: prawdopodobnie pasowałby jeszcze lepiej do zastosowania, w którym przekonał mnie najbardziej. Pozostając przy seryjnym dostawcy Schwalbe i jego oponach XC, skok na kolejną szerokość oznaczałby przyrost masy o około 70 do 80 gramów. Tak, dla prawdziwych wyścigowców, patrzących na skrajnie rotującą masę, to absolutnie istotne. Dla mnie osobiście jednak w porównaniu z większą objętością i wszystkimi jej zaletami nie ma to - uwaga, kiepska gra słów w drodze - większego znaczenia.

  • KTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście
  • KTM Myroon Prime w teścieKTM Myroon Prime w teście

Podsumowanie

KTM Myroon Prime
Rocznik modelowy: 2026
Czas testu: 3 tygodnie / 700 km
Cena: € 4.299,- SRP
+ Waga
+ Wyposażenie
+ Wykonanie
+ Cechy maratońskie
+ Talenty gravelowe
o Wąskie opony i koła
Werdykt BB: Ostre maratońskie ostrze z gravelowymi talentami.

Na koniec wyłania się zaskakująco klarowny obraz. KTM Myroon Prime to nie nostalgiczny powrót do hardtaila, lecz jego bardzo nowoczesna interpretacja. Jest szybki, lekki, efektywny i optycznie przyjemnie stonowany. To broń maratońska, owszem. Ale może być też ciekawym „alpejskim gravelem” dla tych wszystkich, którzy kochają długie podjazdy, cieszą się długimi zjazdami - a którym kierownica szosowa czy gravelowa daje jednak zbyt mało kontroli na lokalnych trasach.
Co pozostaje, to naprawdę ostre ostrze. Długie dystanse w szybkim tempie, strome podjazdy, długie podjazdy, krótkie zrywy i żwawe, zwinne zachowanie na drodze. Zdolne z powodzeniem sprawdzić się w terenie XCO, jednak stworzone przede wszystkim jako lekkonogi rower maratoński i powołane do roli, jeśli tak można to ująć, alpejskiego gravela na drogach leśnych.

  • KTM Myroon Prime w teście