ClipClap Clix Explore w teście
01.04.25 09:01 4412025-04-01T09:01:00+02:00Text: Tom Rottenberg (Przetłumaczone przez SI)Zdjęcia: Tom Rottenberg, ClipClap (4), Erwin Haiden (5), Wahoo (1)Kolońska kuźnia pomysłów oferuje adaptery, dzięki którym zwykłe buty uliczne można w kilka sekund przystosować do pedałów zatrzaskowych. Jeśli wierzyć ich projektantom, istnieje na to duże zapotrzebowanie. Jednak ci, którzy przyzwyczaili się do precyzyjnego wypinania z wiązań zatrzaskowych, rzadko czują się naprawdę komfortowo z ClipClap Clix Explore.01.04.25 09:01 4622025-04-01T09:01:00+02:00ClipClap Clix Explore w teście
01.04.25 09:01 4622025-04-01T09:01:00+02:00 Tom Rottenberg (Przetłumaczone przez SI) Tom Rottenberg, ClipClap (4), Erwin Haiden (5), Wahoo (1)Kolońska kuźnia pomysłów oferuje adaptery, dzięki którym zwykłe buty uliczne można w kilka sekund przystosować do pedałów zatrzaskowych. Jeśli wierzyć ich projektantom, istnieje na to duże zapotrzebowanie. Jednak ci, którzy przyzwyczaili się do precyzyjnego wypinania z wiązań zatrzaskowych, rzadko czują się naprawdę komfortowo z ClipClap Clix Explore.01.04.25 09:01 4622025-04-01T09:01:00+02:00Czasami wynalazcy wymyślają rzeczy, których do momentu ich wynalezienia nikomu nie brakowało. (zobacz także tutaj) Wtedy trzeba jeszcze coś wymyślić: problem pasujący do rozwiązania. Bo bez problemu trudno będzie sprzedać rozwiązanie.
To złośliwe wprowadzenie? Być może. Ale w kontekście „adaptera do pedałów zatrzaskowych“ stworzonego przez duet projektantów Verónicę Rodríguez Villarreal i Jannika Rekera z Kolonii, ta myśl nie jest tak odległa. O co chodzi? O „ClipClap Clix Explore“. Tak nazywają ci dwaj projektanci z Kolonii małą plastikową płytkę, która – jak mówią – „zamienia każdy but w but do pedałów zatrzaskowych w kilka sekund“.
Zasada brzmi sprytnie i logicznie: Na spodzie plastikowej płytki, którą można przypiąć rzepem do praktycznie każdego buta (ok, nie testowaliśmy na szpilkach), montuje się jeden z metalowych bloków, które zwykle przykręca się do butów rowerowych, by wpinać się w pedały zatrzaskowe.
Adapter klikowy" - niemal genialne rozwiązanie problemu, którego nikt nie ma
ClipClap Clix w skrócieWprowadzenie do tematu
W tym miejscu mała wskazówka: Nawet jeśli czytelnicy tej platformy zazwyczaj doskonale wiedzą, czym są pedały zatrzaskowe, jak działają i jakie ich rodzaje są dostępne dla różnych użytkowników, chcemy tutaj zacząć od podstaw. Również dlatego, że adaptery raczej trafiają do grup docelowych, które mogą nie być dobrze zaznajomione z tego typu elementami.
Więc: pedały zatrzaskowe są jak wiązania narciarskie, ale do jazdy na rowerze. But (a tym samym stopa) dzięki temu stałemu wiązaniu jest sztywno i precyzyjnie osadzony na pedale w miejscu, gdzie przenoszenie mocy działa najlepiej. Dzięki trwałemu połączeniu można nie tylko naciskać, ale także ciągnąć.
Istnieje kilka różnych systemów wiązań. Niektóre mają sens tylko w rowerach szosowych – i zdecydowanie nie nadają się do spacerowania. Ci, którzy chcą móc przejść przynajmniej kilka kroków (na przykład podczas jazdy gravelowej lub na rowerze górskim), zazwyczaj wybierają system Shimano SPD: mniejsze elementy wiązań SPD na podeszwie buta pozwalają na odrobinę bieżnika wokół nich (a tym samym na bezpieczne chodzenie). W zależności od buta można nawet w nich wędrować. Ale te buty raczej nigdy nie wyglądają elegancko, szykownie czy odpowiednio do miasta.
ClipClap Clix, jak argumentuje duet wynalazców, rozwiązuje dokładnie ten dylemat: oszczędza rowerzyst(k)om używającym pedałów zatrzaskowych konieczność zabierania ze sobą drugiej pary butów. Do biura, szkoły, restauracji czy teatru... Przyczepiony pod but adapter, zachwycają się mieszkańcy Kolonii, jest po prostu genialny, prawda?
My mówimy: Prawda! I to z kilku powodów. Po pierwsze, jak już wspomniano, istnieje niezliczona ilość butów, w których bloki (cleaty) są tak „wpuszczone” w podeszwę, że można w nich swobodnie chodzić. Ci, którzy koniecznie chcą jeździć w zatrzaskach, ale także spacerować, mogą to robić. Choć z pewnymi kompromisami w stylu.
Po drugie – i co ważniejsze – pedały zatrzaskowe mają sens tylko tam i wtedy, gdy jeździ się szybko i przez dłuższy czas, czyli bez konieczności częstego, szybkiego lub nagłego odstawiania stóp. W codziennym ruchu, w korkach czy w miejskim zgiełku są one dla wielu rowerzystów wręcz „przeciwnikiem budzącym strach”: Track-stands (czyli balansowanie w miejscu) i inne akrobacje są co prawda fajne – ale to program dla prawdziwej mniejszości.
Strach lub respekt przed niemożnością wypięcia się z pedałów ma swoje uzasadnienie: jeśli nie wypniesz się na czas, wykonując zdecydowany i krótki ruch piętą, przewrócisz się na bok. Bezradnie i nieuchronnie... i zazwyczaj boleśnie.
Clix: za mało fix
Co prowadzi nas do głównego problemu części oferowanych na stronie producenta od 79 euro w kolorze oliwkowym lub czarnym: pedały zatrzaskowe mają sens tylko wtedy, gdy stoimy na nich mocno, sztywno i najlepiej bez utraty siły spowodowanej tłumieniem lub jakimikolwiek miękkimi elementami między stopą a osią pedału. Tylko w ten sposób siła optymalnie przenosi się na drogę.
Ci, którzy jeżdżą w sneakersach lub innych wygodnych butach, tracą przy każdym obrocie korby naprawdę dużo mocy z powodu miękkiej podeszwy. Przymocowanie pod nią (za pomocą paska na rzepy) płytki, aby pedałować z większą "mocą", ma więc ograniczony sens - delikatnie mówiąc. Oczywiście: trochę to pomaga. W końcu można teraz również ciągnąć pedał do góry.
Znacznie większą i bardziej istotną słabością "adaptera" ujawnia się jednak podczas wypinania. Musi to działać - zwłaszcza w sytuacjach awaryjnych - gwałtownie, niezawodnie, precyzyjnie i błyskawicznie: krótki, mocny ruch obrotowy piętą i stopa jest wolna.
Dlatego buty rowerowe są zwykle dość ciasno dopasowane w okolicy pięty. Dlatego wiązanie jest również sztywne i mocno połączone z butem, z maksymalnie minimalnym bocznym luzem - a płytka mocująca należąca do buta powinna być z tego powodu mocno przymocowana do podeszwy buta.
W przypadku ClipClap Clix jest jednak inaczej: płytkę mocuje się za pomocą paska na rzepy na podbiciu. Tak mocno, jak to tylko możliwe. Zazwyczaj krew w śródstopiu już dawno przestaje krążyć, zanim miękka podeszwa sneakersów ustąpi choćby o pół milimetra. Kiedy następnie obracasz piętę, aby się wypiąć, miękka krawędź buta nadal się najpierw wygina i przesuwa. W końcu - później - płytka również się obraca, ale właśnie "później" i "kiedyś". To jest przeciwieństwo "natychmiast" i "dokładnie


Clix Explore jest kompatybilny ze wszystkimi popularnymi 2-otworowymi systemami zatrzaskowymi dla MTB, rowerów gravelowych, trekkingowych lub miejskich (np. Shimano SPD, Crankbrothers MTB, Xpedo MTB)Clix Explore jest kompatybilny ze wszystkimi popularnymi 2-otworowymi systemami zatrzaskowymi dla MTB, rowerów gravelowych, trekkingowych lub miejskich (np. Shimano SPD, Crankbrothers MTB, Xpedo MTB)
Wiedząc o tym, Villarreal i Reker oferują opcjonalnie dodatkowy pasek na piętę (19 €): wtedy adapter wygląda jak sandał, reaguje nieco szybciej - ale wciąż nie tak bezpośrednio, szybko i standardowo-jednakowo, jak najprostsze buty kombinowane.
Nawet wtedy, gdy - zgodnie z zaleceniami producentów - ustawi się wiązanie na pedałach na najdelikatniejszy poziom wypięcia.
To, co już przy pierwszym spojrzeniu na te części wydawało nam się problematyczne, zostało natychmiast zauważone także przez kilku wiedeńskich sprzedawców rowerowych oraz przez doświadczonych kolarzy szosowych i górskich, którym przedstawiliśmy ClipClaps bez komentarza. I to niezależnie od siebie, już przy pierwszym spojrzeniu na rzekomo genialne rozwiązanie.
W teście uprzedzenia się potwierdziły. U wszystkich.
Wniosek
Podczas samej jazdy system działa. Jest – z przewidzianymi ograniczeniami – więc w miarę użyteczny. Nie traci się więcej mocy z wygodnymi butami niż bez adaptera, a nawet zyskuje się odrobinę.
Jednak przy szybkich lub wręcz awaryjnych wypięciach element reaguje z opóźnieniem, miękko i chwiejnie: „Z czystym sumieniem nie można tego polecić” oraz „Nie sprzedawałbym tego” – takie były jednogłośne opinie profesjonalistów.
Przede wszystkim dlatego, że adaptery chcą rozwiązać problem, który praktycznie nie istnieje: Kto naprawdę chce połączyć jazdę na rowerze z chodzeniem w butach z systemem, lepiej poradzi sobie z butami hybrydowymi. Kto w codziennym życiu na rowerze nosi szpilki, baleriny lub eleganckie buty, również estetycznie nie znajdzie wiele radości w adapterach. A kto czasem chce jeździć z blokami, a czasem bez, zamontuje po prostu pedały hybrydowe (jedna strona jest płaska, druga ma zapięcie).
Krótko mówiąc: Zapotrzebowanie na „adaptery do pedałów zatrzaskowych” oraz ich wartość dodana nie przekonały ani testerów, ani konsultowanych ekspertów nawet w najmniejszym stopniu.
Jednak to nie musi nic znaczyć: Wprowadzony na rynek w 2023 roku dzięki kampanii crowdfundingowej system z Kolonii zdobywa nagrody za innowacyjność i design. Opinie na różnych platformach zakupowych są pełne entuzjazmu.
Błąd lub nieporozumienie musi więc leżeć po naszej stronie. Tylko: gdzie dokładnie?




